Górnictwo: Kopalnia Budryk celebrowała jubileusz, trzydzieści lat temu wydobyto w niej pierwszą tonę

fot: Maciej Dorosiński

W ramach jubileuszu pod kopalnią odbył się festyn. W jego ramach zorganizowano pokaz, w którym główne role odegrały światło i dźwięk

fot: Maciej Dorosiński

+23 Zobacz galerię

Galeria
(26 zdjęć)

W sobotę, 6 kwietnia, kopalnia Budryk świętowała swój jubileusz. Trzydzieści lat temu wydobyto z niej pierwszą tonę węgla. W ramach rocznicowych obchodów odprawiona została msza święta, a po niej odbył festyn przed kopalnią. Jego elementem był laserowy show, który muzyką dopełnił DJ Simon Bizon.

Msza odbyła się w ornontowickim kościele pw. Michała Archanioła, który znajduje się w pobliżu kopalni. Przed nabożeństwem delegacja z kopalni w asyście pocztu sztandarowego udała się na pobliski cmentarz, gdzie złożono kwiaty.

W mszy uczestniczyli m.in. kadra kierownicza zakładu na czele z dyrektorem Zbigniewem Czarneckim, przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy KWK Budryk, pracownicy, mieszkańcy Ornontowic oraz rodzina patrona kopalni, czyli wybitnego polskiego naukowca prof. Witolda Budryka. O oprawę muzyczną zadbała zakładowa orkiestra. Nabożeństwo było odprawiane w intencji pracowników, ale także za powodzenie akcji przeciwpożarowej w kopalni. O pożarze endogenicznym, który wystąpił w piątek, 5 kwietnia, informowaliśmy już w portalu netTG.pl Gospodarka-Ludzie. Proboszcz ks. Grzegorz Lech przypomniał, że do zdarzenia doszło na kluczowym dla kopalni poziomie 1290.

Kapłan w kazaniu zwrócił uwagę m.in. na znaczenie górnictwa i to, że wydobycie węgla i później jego wykorzystanie, doprowadziło do rozwoju wielu innych gałęzi przemysłu, bez których trudno sobie wyobrazić obecny świat. Zwrócił też uwagę na istotę pracy, która gwarantuje człowiekowi byt. Podkreślił, że kopalnia Budryk przez te trzy dekady zatrudniała wiele osób i dawała im „chleb”.

Po nabożeństwie odbył się pochód w stronę kopalni. Przewodzili mu mu poczet oraz orkiestra. To właśnie na parkingu zlokalizowanym tuż przy szybie I odbyła się się dalsza część uroczystości. Z tego też powodu miejsca postojowe tego dnia były wyłączone z użytkowania.

Gości przywitał Adam Ratka, dyrektor ds. pracy w KWK Budryk, który podziękował wszystkim za przybycie oraz przypomniał, że w kopalni trwa akcja przeciwpożarowa. Dyrektor ze sceny wyraził słowa uznania dla ratowników zaangażowanych w działania na poziomie 1290.

Pokaz, w którym główną rolę miało odegrać światło i dźwięk, poprzedziła emisja klipu przygotowanego przez Biuro Promocji JSW poświęconego ornontowickiej kopalni. Z mającego ok. 20 minut materiału można było m.in. poznać historię górnictwa w Ornontowicach (pierwszy węgiel wydobywano tu już pod koniec XVIII w. w kopalni Leopold) czy okoliczności w jakich zapadła decyzja o budowie KWK Budryk. Przedstawiono również sylwetkę patrona kopalni oraz najważniejsze wydarzenia w jej historii oraz inwestycje zrealizowane i te zaplanowane.

Po filmie nadszedł czas na pokaz. Show, trwający kilkadziesiąt minut, odbył się pod majestatyczną wieżą szybu I. Mistrzem ceremonii był tu DJ Simon Bizon.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.