Kopalnia srebra UNESCO pomoże górnośląskiej wąskotorówce?

1503752054 16 waskotorowkams k3 m

fot: Mariusz Senderowski - SGKW

Górnośląska wąskotorówka na szlaku jeździ nieprzerwanie od 164 lat

fot: Mariusz Senderowski - SGKW

 

Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach została w lipcu tego roku wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dodatkowy impuls do rozwoju otrzymała tym samym słynna górnośląska wąskotorówka, której szlak przebiega w pobliżu kopalni. Jest na swój sposób wyjątkowa ze względu na niespotykany w Polsce, a może i na świecie, rozstaw toru.

Rosbanka - tak nazywano niegdyś górnośląską wąskotorówkę. Transportowała towary i jeszcze pół wieku temu przynosiła spore dochody. Jej historia sięga początków XIX stulecia, kiedy wagony ciągnęły konie.

- Pierwsze odcinki o rozstawie szyn ustalonym na 30 cali pruskich, czyli 785 mm, oddano do użytku już w 1851 r. w rejonie Maciejkowic. Tę szerokość toru stosowano wcześniej w wielu zakładach przemysłowych Górnego Śląska. W latach 1854-1857 zakończono budowę dwóch linii głównych: z Tarnowskich Gór przez Repty, Karb, Bobrek, Orzegów, Chebzie, Nowy Bytom do Wirka oraz Karb – Bytom – Rozbark – Maciejkowice – Siemianowice – Bogucice – Zawodzie - Janów z odgałęzieniem w Szopienicach do Roździenia. Co ciekawe, nigdzie indziej w Polsce nie ma kolei wąskotorowej o takim rozstawie toru, jak nasza. I na tym polega m.in. jej niezwykłość. Jest zatem najstarszą nieprzerwanie czynną koleją na świecie – opisuje Dariusz Michalski, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Bytomiu.

Zarządca i operator
Nieprzerwanie czynną, ponieważ kolej wąskotorową Ffestiniog Railway w Walii zbudowano 20 lat wcześniej od Górnośląskiej, ale w okresie 1946-1955 była wyłączona z eksploatacji. Natomiast Górnośląskie Koleje Wąskotorowe od 164 lat nieprzerwanie są użytkowane. Niemal od razu po wstrzymaniu ruchu towarowego w 2001 r. Polskie Koleje Państwowe przez krótki okres same organizowały kursy turystyczne. Dopiero po ostatecznej rezygnacji z dalszego utrzymywania infrastruktury i taboru, w 2002 r., wąskotorówkę przejęły gminy, przez które przebiega szlak kolejowy - Bytom, Tarnowskie Góry i Miasteczko Śląskie. Właścicielem taboru, oprócz kilku egzemplarzy należących do Stowarzyszenia, jest Bytom. Stowarzyszenie zaś w imieniu gmin-właścicieli pełni rolę zarządcy i operatora GKW.

- Od samego początku mieliśmy pełne ręce roboty. Prowadzenie ruchu kolejowego to spore wyzwanie. Obowiązują nas takie same przepisy jak na kolei normalnotorowej (1435 mm). Pieczę nad tym sprawuje Urząd Transportu Kolejowego. Wszystko musi chodzić jak w zegarku. W końcu wozimy ludzi, którym należy zapewnić bezpieczeństwo. Mechanicy i kierownicy pociągów posiadają stosowne uprawnienia, resztą zajmują się wolontariusze – opowiada Michalski.

Stan techniczny wagonów i lokomotyw przejętych po PKP pozostawiał wiele do życzenia, lecz zapał do pracy, zwłaszcza wśród miłośników kolei, działających pod szyldem SGKW, był ogromny. Część taboru udało się w krótkim czasie przygotować do ponownej eksploatacji. Jego utrzymanie do dziś pochłania ogromne koszty. Obecnie w eksploatacji jest sześć wagonów letnich, ale kiedyś było ich czternaście. Wyeksploatowane muszą przejść remont. To oznacza kolejne wydatki. W okresie chłodów kursy powinny być realizowane wagonem ogrzewanym. Na razie jeździ tylko jeden. Dwie lokomotywy są na szczęście sprawne, trzecia niebawem dojedzie.

- Udało się zmodernizować pięć wagonów letnich dzięki wsparciu wszystkich trzech gmin. Naprawę główną przeszła lokomotywa Lxd2-374. Stowarzyszenie własnym sumptem w ostatnich latach wyremontowało wagon bagażowy i ogrzewany wagon rumuński. Obecnie przeprowadzamy naprawę lokomotywy Lxd2-352 i drugiego wagonu rumuńskiego – precyzuje Karol Majcherczyk, członek SGKW.

Wsiąść do pociągu...
Kursy wąskotorówki odbywają się w soboty, niedziele i święta na trasie z Bytomia do Miasteczka Śląskiego, liczącej 21 km. Może w przyszłoroczne lato składy wyjeżdżać będą także w dni powszednie. Na razie to pobożne życzenie kolejarzy wąskotorowych i pasażerów, których liczba z roku na rok wzrasta. Wszystko naturalnie rozbija się o pieniądze na działalność wąskotorówki, które przekazują samorządy gmin właścicielskich.

Przy okazji takich imprez jak Industriada groszem sypnie także Urząd Marszałkowski. Teraz szanse na dalszy rozwój kolejki daje Zabytkowa Kopalnia Srebra wpisana na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Z tego m.in. względu wąskotorówka kursuje także poza sezonem, właśnie do tarnogórskiej kopalni srebra. Przed rokiem ruszył pierwszy „Srebrny Pociąg”, wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, Kolei Śląskich oraz Zabytkowej Kopalni Srebra. Wspólny bilet umożliwia dojazd do Bytomia pociągiem, podróż wąskotorówką do stacji przy kopalni i jej zwiedzanie. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Ma być kontynuowany także po tegorocznych wakacjach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.