Kopalnia srebra uhonorowała pierwszego przewodnika turystycznego

1734005448 srebro

fot: SMZT

Uroczystość odsłonięcia tablicy poświęconej górnikowi i przewodnikowi

fot: SMZT

Na fasadzie budynku Zabytkowej Kopalni Srebra została odsłonięta kolejna tablica, upamiętniająca wyjątkową i ważną dla tarnogórskiego górnictwa postać. To Karol Dewor, pierwszy przewodnik turystyczny - poinformowało Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Tablicę wraz z inicjatorami ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej odsłonili jego prawnukowie Marek Dewor oraz Andrzej Winszczyk wraz z synem.

– Cieszymy się, jako prawnukowie, że możemy tutaj dziś być. Żyje jeszcze wnuk Karola i mój ojciec, ale niestety jego stan zdrowia nie pozwala już na udział w uroczystości. Nasza babcia często opowiadała o Karolu. Chociaż byliśmy małymi bajtlami i jednym uchem to wpuszczaliśmy, a drugim wypuszczaliśmy, to niektóre fakty nadal pamiętamy – mówił wzruszony Marek Dewor.
To już szósta tablica na fasadzie budynku kopalni. Obok Dewora upamiętnieni w taki sposób wcześniej zostali: Alfons Kopia, Franciszek Garus, Józef Piernikarczyk, Feliks Piestrak oraz Fryderyk Antes.

Karol Dewor urodził się w 1873 r. we wsi Piaski pod Lublińcem, pracował od dzieciństwa w kopalni Fryderyk. W lipcu 1884 r., jako 11-letni chłopiec, brał udział w uroczystościach 100-lecia jej działalności. W okresie międzywojennym zaangażował się czynnie w badania tarnogórskich podziemi, służąc Józefowi Piernikarczykowi, jako przewodnik odegrał w nich kluczową rolę. Nie doczekał powstania stowarzyszenia, bo zmarł w dniu zawiązania się organizacji w 1953 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.