Kopalnia słynie z piłkarskich talentów, grają w ligach i reprezentują Polskę za granicą

fot: ARC

Na odprawie przedmeczowej. Od lewej stoją: Łukasz Pilc, Marek Furgoł, Marcin Rozumek i Robert Kasiński

fot: ARC

Kolejny wielki sukces górniczej drużyny. Tym razem na najwyższym stopniu podium stanęli piłkarze ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice (JSW), którzy triumfowali w X edycji Mistrzostw Polski Górników i Przyjaciół w Futsalu.

Gospodarzem zawodów byli górnicy miedzi. Rozegrano je w Chocianowie na Dolnym Śląsku. W finale, po zaciętym pojedynku, piłkarze z Knurowa pokonali swych kolegów po fachu z ZG Rudna. Radość ze zwycięstwa była tym większa, ponieważ knurowianie tym razem zgarnęli dwie z trzech najcenniejszych nagród. Najlepszym strzelcem turnieju został Tomasz Dura z ośmioma golami na koncie, a za najlepszego bramkarza uznano Marka Furgoła. Tylko jedno wyróżnienie – dla najlepszego zawodnika turnieju – trafiło do rąk rywali. Sięgnął po nie Tomasz Urbaniak z ZG Rudna, zwyciężając w klasyfikacji na najlepszego zawodnika mistrzostw. 

Jak z armaty
– To dla nas spory sukces, bowiem pół roku temu na turnieju w Żorach musieliśmy uznać wyższość drużyny z Rudnej i zajęliśmy dopiero II miejsce. Za to Tomek Dura strzelał bramki jak z przysłowiowej armaty i został królem strzelców – relacjonuje Robert Kasiński, piłkarz knurowskiego zespołu, a zarazem nadsztygar w oddziale elektrycznym ruchu Knurów.

Sukcesy jednak nie biorą się znikąd. Piłkarze ruchu Knurów to niemalże zawodowcy. Trzy czwarte zawodników podstawowego składu regularnie rozgrywa mecze w knurowskiej lidze futsalu.

– Można śmiało powiedzieć, że trenujemy na bieżąco, jesteśmy świetnie zgrani i gotowi do każdej rywalizacji – przyznaje Tomasz Dura.

On sam swoją karierę piłkarską rozpoczynał w pierwszoligowym UPOS Knurów.

Talent Ariela Mnochego zaowocował powołaniem do reprezentacji Polski. Zdj. ARC

– To był czas, kiedy musiałem wybierać pomiędzy dużym boiskiem a halą. Miałem konkretne propozycje. W końcu wybrałem halę. Łączę piłkę z pracą w kopalni, tymczasem gra na pełnowymiarowym boisku jest kontuzjogenna. To mogłoby się wiązać z okresowymi niezdolnościami do pracy na dole. Brałem to pod uwagę. Po pewnym czasie przeszedłem do Gwiazdy Ruda Śląska. Najwyższy poziom futsalu, bo ekstraklasa. Sporo sukcesów święciłem również z zespołem Rekord Bielsko-Biała. Sięgnęliśmy kolejno po Mistrzostwo Polski, Puchar Polski, Superpuchar oraz srebrny i brązowy medal – wspomina król strzelców X edycji Mistrzostw Polski Górników i Przyjaciół w Futsalu.

Oprócz występów z drużyną ruchu Knurów występuje również w pierwszej lidze w barwach Sośnicy Gliwice. 

Pomysł na szkolenie piłkarzy
Futsal jest stosunkowo młodą dyscypliną sportu w naszym kraju. Jej nazwa pochodzi od portugalskiego futebol de salao i hiszpańskiego fútbol sala lub fútbol de salón, co można przetłumaczyć jako halowa piłka nożna. W grze bierze udział po pięciu zawodników z każdej strony. Za twórcę tej dyscypliny uznaje się Juana Carlosa Cerianiego, a pierwszy mecz halowej piłki nożnej odbył się już w 1930 r. w stolicy Urugwaju, Montevideo. Żeby było ciekawiej, futsal z początku był pomysłem na szkolenie najmłodszych adeptów piłki nożnej, a stał się dyscypliną, która obecnie przyciąga setki tysięcy widzów na całym świecie. 

Dynamiczna gra
W tym roku minęło 40 lat od momentu zorganizowania w São Paulo w Brazylii pierwszego międzynarodowego turnieju halowej piłki nożnej. Ale pierwsze oficjalne mistrzostwa świata w futsalu, już pod skrzydłami FIFA, odbyły się dopiero w 1989 r. w Rotterdamie. Przepisy nie różnią się zbytnio od tych obowiązujących w pełnowymiarowej piłce nożnej. Sama piłka do gry jest mniejsza, zdecydowanie bardziej lekka, ale za to mniej sprężysta. Auty wykonywane są poprzez kopnięcie piłki, a karne egzekwuje się z 6 m. Pięć pierwszych fauli danej drużyny (w każdej połowie meczu) karanych jest rzutem wolnym, wszystkie kolejne karnym przedłużonym, egzekwowanym z 10 metrów.

– W sumie to wszystko ładnie wygląda z pozycji widza obserwującego mecz na trybunie. W rzeczywistości halowa piłka nożna to spore wyzwanie dla zawodnika. Na dużym boisku można się wyłączyć na minutę, dwie z gry i trochę odsapnąć. Na hali nie ma na to miejsca ani czasu. Jest to gra bardzo dynamiczna. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nie zawaham się powiedzieć, że tempo meczu jest mordercze i trzeba być do maksimum skoncentrowanym na piłce. Zawodnicy z pola zmieniają się na parkiecie co 2 lub 3 minuty, podobnie jak w hokeju na lodzie. Mecze trwają dwa razy po 20 minut efektywnego czasu gry – wyjaśnia Tomasz Dura.

W futsalu wszechstronność jest wskazana. Trzeba radzić sobie tak w ataku, jak i w obronie lub na skrzydle. Precyzja uderzenia piłki oraz szybkość są w tej grze pożądane. Dużo bramek zdobywa się ze stałych fragmentów gry.

– Dlatego ćwiczymy je do znudzenia. Z kolei szybkość potrzebna jest do ciągłych zmian pozycji – uściśla Robert Kosiński. 

Czeka powołanie do kadry narodowej
Ruch Knurów słynie z piłkarskich talentów. Przypomnijmy, Ariel Mnochy, na co dzień pracownik Oddziału Przewozu, już dwukrotnie wywalczył wraz z reprezentacją Polski wicemistrzostwo świata w piłce nożnej sześcioosobowej.

Rozgrywki „szóstek” toczą się w całej Polsce. Najlepsze drużyny stają do boju w ramach turnieju finałowego, a na wybijających się zawodników czeka powołanie do kadry narodowej. Macierzysty zespół Ariela Mnochego, Dentim Clinic Katowice, pierwsze swoje mecze rozegrał z początkiem 2017 r. i potrzebował zaledwie kilku miesięcy, aby jeszcze jako drugoligowiec wygrać Puchar Katowic, a następnie sięgnąć po Puchar Polski i prawo startu w rozgrywkach międzynarodowych EMF Champions League.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.