Kopalnia Silesia: Chcemy rozmawiać
fot: Jakub Nowak
Górnicy w Silesii nie dopuszczają myśli, że kopalnia mogłaby zostać zamknięta
fot: Jakub Nowak
W momencie powzięcia decyzji o unieważnieniu przetargu w kopalni powstał komitet protestacyjno-strajkowy grupujący wszystkie pięć związków.
Dudek pokazał dziennikarzom dokumenty, z których - jego zdaniem wynika - że GGI spełnił wszystkie warunki i dotrzymał wszystkich terminów do 30. czerwca br. - Wszelkie możliwe formalności zostały spełnione - zapewniał Dudek.
- Zarząd Kompanii potęgując problemy działał w złej wierze. Rezygnuje z 250 mln zł, podczas gdy likwidacja kopalni kosztowałaby przynajmniej 100 mln zł - mówił Dudek.
Zarząd KW zaprosił związkowców na rozmowy w piątek. Pojadą. Pytani o scenariusz protestu, nie chcieli go podać, bo uważają, że trzeba rozmawiać.
- Nie pozwolimy na to, żeby zlikwidowane zostały złoże i miejsca pracy. Nie dopuszczamy do siebie takiej myśli. To byłaby najgorsza z możliwych decyzji - podkreślił Dariusz Dudek.
Dudek zapowiedział, że komitet protestacyjny najprawdopodobniej złoży w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przez zarząd KW przestępstwa, które miałoby polegać na celowym działaniu na szkodę firmy.
Czytaj też:
Raport nettg.pl o Silesii
Rozmowa z Jackiem Korskim, wiceprezesem Kompanii Węglowej: Już nic więcej nie mogliśmy zrobić