Kopalnia Pniówek ma nowoczesną dyspozytornię

1743585799 dyspozytornia

fot: Dawid Lach/JSW

Dyspozytornia w KWK Pniówek

fot: Dawid Lach/JSW

W kopalni Pniówek zakończyła się modernizacja dyspozytorni głównej. Jest to jedna z najnowocześniejszych dyspozytorni w polskim górnictwie. Dyspozytorzy, dzięki takiemu sprzętowi, mogą szybciej reagować na sytuacje kryzysowe.

Żaden z dyspozytorów w Pniówku nie pamięta, kiedy ostatnio była jakaś większa modernizacja dyspozytorni - zmieniały się systemy, komputery, ekrany ale w dalszym ciągu dyspozytorzy siedzieli przed liczącą sobie kilkadziesiąt lat tablicą synoptyczną (widać na niej schemat kopalni z licznymi kolorowymi lampkami, które sygnalizują ewentualne awarie i zagrożenia). 

– Gdy w kopalni zachodziły zmiany związane z uruchamianiem nowych poziomów, pól eksploatacyjnych, ścian, pracownicy oddziału łączności musieli na tablicy synoptycznej montować nowe lampki, które sygnalizowały stan pracy maszyn i urządzeń zainstalowanych w nowym rejonie – wspomina Paweł Bieszczad, nadsztygar urządzeń teletechnicznych i automatyki. 

Teraz dyspozytorzy mają do dyspozycji ogromny ekran o wymiarach 5 x 3 m. Dzięki jednemu kliknięciu myszką mogą na nim wyświetlać dane w dowolnych konfiguracjach z systemów, które monitorują proces produkcji. Warto wspomnieć, że w kopalni działa kilkanaście systemów monitorujących najprzeróżniejsze parametry. Dyspozytorzy w czasie rzeczywistym śledzą m.in. która ze ścian ma postój i z jakiego powodu. To samo dotyczy całej odstawy urobku. Do tego dochodzi monitoring pracujących maszyn i urządzeń. Wystarczy kliknąć w odpowiednia ikonę na komputerze i jak na dłoni widać, które z setek monitorowanych maszyn i urządzeń pracuje nieprawidłowo. W takiej sytuacji dyspozytor kontaktuje się z osobami obsługującymi dane urządzenie i informuje o niewłaściwej jego pracy.

W dyspozytorni na każdej zmianie pracują cztery osoby. Dyspozytor główny ruchu zakładu, dyspozytor pomocniczy ruchu zakładu, dyspozytor gazometrii i dyspozytor energomechaniczny (dwaj ostatni mają osobne stanowiska wyposażone w sześć monitorów 55 calowych). Co ciekawe, dyspozytor energomechaniczny przed modernizacją dyspozytorni miał swoje pomieszczenie w zupełnie innym budynku. Teraz wszyscy są w jednym pomieszczeniu, co w znacznym stopniu ułatwia komunikację i reakcję w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia pojawiającego się na dole kopalni.   

– Najważniejsze jest to, że w jednej chwili możemy mieć dostęp do danych z wszystkich systemów monitorujących produkcje oraz do ponad tysiąca różnego rodzaju czujników zainstalowanych na dole kopalni. W sytuacjach kryzysowych szybki dostęp do tego rodzaju danych jest nieoceniony – mówi Zbigniew Czarnecki, dyrektor kopalni Pniówek.

Pomieszczenie dyspozytorni zostało odizolowane od przestrzeni w której zabudowane są centrale gazometryczne m.in. ze względu na hałas generowany przez wentylatory chłodzące wnętrze stojaków. Tuż za ścianą dyspozytorni powstała klimatyzowana serwerownia. Wszystkie systemy zostały zabezpieczone przed cyberatakami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.