Górnictwo: Dwieście lat temu zaczęła się historia kopalni Katowice

fot: Krystian Krawczyk

Wśród lokacji nadchodzącej edycji Industriady nie mogło zabraknąć Muzeum Śląskiego

fot: Krystian Krawczyk

Dwieście lat temu, czyli 3 maja 1823 r. Wyższy Urząd Górniczy w Brzegu udzielił nadania dla pola górniczego Ferdinand pod Bogucicami, dając w ten sposób początek późniejszej kopalni Katowice. O tej szczególnej dacie przypomniało w mediach społecznościowych Muzeum Śląskie w Katowicach, które działa w pokopalnianych obiektach. Przypominano także w jakich okolicznościach doszło do uruchomienia zakładu górniczego.

„Zakończone 200 lat temu starania o założenie nowego zakładu wydobywczego rozpoczęły się jednak wcześniej. 9 sierpnia 1822 r. Ignatz Ferdinand von Beym, kupiec solny i emerytowany rotmistrz z Tarnowskich Gór złożył wniosek w tej sprawie do Królewskiego Urzędu Górniczego w Tarnowskich Górach. Wydobywany w tym miejscu węgiel trafiać miał m.in. do pobliskiej huty cynku Fanny, której Beym był współudziałowcem. 24 lutego 1823 r. odbyła się wizytacja tzw. punktu znaleźczego. Po upływie kilku miesięcy 3 maja władze górnicze ostatecznie dokonały nadania pola górniczego, które na cześć wnioskodawcy nazwano Ferdinand. Urzędowych formalności dopełniło jego zatwierdzenie przez Królewskie Wyższe Starostwo Górnicze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Berlinie w dniu 21 maja 1823 roku. Zgodnie z obowiązującym prawem górniczym dokonano podziału 128 kuksów, czyli udziałów w nowym przedsięwzięciu. Większość z nich przypadła Stanisławowi hrabiemu Miroszewskiemu, właścicielowi Bogucic (61), a pozostałe z nich zostały podzielone pomiędzy osoby zaangażowane w uruchomienie kopalni: Ignatzego Ferdinanda von Beyma (20), Isaaca Freunda (29) i Johanna Freidricha Weddinga (12). Zwyczajowo cztery kuksy przekazano na rzecz Kasy Brackiej, a dwa pozostawiono w formie wolnych kuksów” – czytamy we wpisie MŚ.

Pod koniec lat 30. XIX wieku Mieroszewscy sprzedali majątek Wincklerom. Po przyłączeniu Śląska (wraz z Katowicami) do odrodzonego państwa polskiego, kopalnia istniała nadal pod nazwą „Ferdynand”, by w 1936 roku zmienić ją na Katowice. W następnym roku właścicielem przedsiębiorstwa została Wspólnota Interesów Górniczo-Hutniczych. Podczas II wojny światowej kopalnię włączono wskład koncernu „Hermann Goering”, a po jej zakończeniu – upaństwowiono. Kopalnia działała do lat 90. XX w. Łącznie wydobyła około 120 mln t węgla.

Muzeum Śląskie zostało powołane uchwałą Sejmu Śląskiego z 23 stycznia 1929 r. i działało do wybuchu II wojny światowej. Restytuowane w 1984 r., w 2006 r. wpisane do Państwowego Rejestru Muzeów. W 2015 r. uzyskało nową siedzibę na terenie dawnej kopalni Katowice.

Jak czytamy na stronie Szlaku Zabytków Techniki, koncepcja architektoniczna MŚ nawiązuje do „przemysłowej historii Śląska i pierwotnej funkcji terenu pokopalnianego. Zakłada niewielką ingerencję w poprzemysłowy krajobraz, dlatego większa część zaprojektowanego kompleksu znajduje się pod ziemią. Przeszklone bryły harmonizują z zespołem zabytkowych budynków, spośród których duża część została zbudowana jeszcze w XIX w”.

Wyjątkową atrakcją jest 40-metrowa wieża wyciągowa szybu Warszawa II, do której dobudowano panoramiczną windę, pozwalającą zwiedzającym dotrzeć do górnej platformy, skąd rozciąga się widok na park i całe miasto.

Obecnie zabudowania Muzeum wraz z siedzibą NOSPR oraz Międzynarodowym Centrum Kongresowym i Spodkiem są najbardziej charakterystycznym miejscem nie tylko w Katowicach, ale także na Górnym Śląsku. Są one swego rodzaju wizytówką miasta oraz regionu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.