Kopalnia, która dała początek Nowym Gliwicom

Historia gliwickiej kopalni zaczęła się 26 stycznia 1901 roku. Wtedy utworzono Skonsolidowaną Kopalnię Węgla Kamiennego \"Gliwice\". Prace przy budowie kopalni rozpoczęły się 9 lat później, od wybudowania tymczasowego biura, warsztatów, magazynów i pomieszczeń dla pracowników - przypomniała \"Gazeta Wyborcza\" w Katowicach.

Wtedy można było rozpocząć drążenie dwóch szybów. Praca przy ich kopaniu przypominała bardziej dzisiejsze zajęcie nurków. Górnicy byli najpierw badani przez lekarza, a po dniówce spędzonej pod ziemią, gdzie panowało podwyższone ciśnienie, trafiali do komory dekompresyjnej. O chętnych do pracy nie było trudno, bo wynagrodzenie było bardzo dobre.

Na inwestycji zarabiała też cała okoliczna ludność. Kiedy górnicy trafili na warstwę wodonośną, a szybom groziło zalanie, ręce zacierali nawet... handlarze mięsem. Do uszczelnienia zużyto kilka ton słoniny!

Pod koniec 1911 roku górnicy dokopali się na głębokość 185 m. Tu rozpoczęli drążenie pierwszych chodników wydobywczych i mimo że kopalnia dalej była w budowie, ruszył fedrunek. Początki były bardzo skromne, do końca roku na powierzchnię wyjechało 38 ton węgla, a w zakładzie pracowało 213 osób. W kolejnym roku wynik był o wiele lepszy - wydobyto 13 786 ton węgla.

Wraz z drążeniem szybów rozpoczęła się również budowa najbardziej charakterystycznych budynków kopalni. Według projektu architektów Emila i Georga Zillmannów, którzy zasłynęli jako twórcy katowickiego Giszowca i Nikiszowca, zaczęto wznosić ogromną cechownię z łaźnią, maszynownię i kotłownię. Wszystkie trzy budynki stanęły w jednej linii na osi północ-południe. Do dnia dzisiejszego przetrwały tylko dwa pierwsze i obecnie są sercem Nowych Gliwic. Kotłownia, której konstrukcję naruszył w latach 50. wybuch, została później rozebrana.

Budowa kopalni zmieniła też układ tej części miasta. W 1912 roku przy ul. Pszczyńskiej rozpoczęła się budowa noclegowni dla górników i domów mieszkalnych dla pracowników. Charakterystyczna czerwona okładzina klinkierowa sprawiła, że zabudowania do dziś nazywane są \"czerwonymi domami\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 30 inwestorów indywidualnych zwiedziło zakłady Grupy UNIMOT w Czechowicach-Dziedzicach

Grupa UNIMOT zorganizowała Dzień Inwestora Indywidualnego, w którym wzięło udział ponad 30 akcjonariuszy spółki. Goście odwiedzili trzy zakłady na terenie dawnej rafinerii w Czechowicach-Dziedzicach, a także spotkali się z prezesem zarządu UNIMOT S.A. Adamem Sikorskim.

Stalexport pokazuje nowe dane o ruchu na trasie A4 Katowice-Kraków

Średnio 50 883 pojazdy dziennie korzystały w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku z autostrady A4 Katowice-Kraków. Przy utrzymującym się wysokim natężeniu ruchu Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady szacuje, że wypracowała 174,8 mln zł zysku netto, o 39 proc. więcej niż rok wcześniej.

Spółki Węglokoksu z kodami systemu kodyfikacyjnego NATO

Sześć spółek grupy Węglokoksu, m.in. Huta Częstochowa, Huta Łabędy czy Walcownia Blach Batory, ma już kody NCAGE, identyfikujące je w systemie kodyfikacyjnym NATO. To element przygotowań koncernu do pozyskiwania zamówień na potrzeby wojska i rozwijania współpracy z przemysłem obronnym.

Wiceminister aktywów: Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym

Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym - powiedziała PAP wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler. Podkreśliła potrzebę angażowania polskich przedsiębiorców w kluczowe dla naszej gospodarki projekty.