Kopalnia Konin SA uruchomiła nowa odkrywkę węgla

Kwbkonin kleczew kwbkonin pl

fot: kwbkonin.pl

SKO uznało ponownie, że wójt Wierzbinka poprawnie wydał decyzję zezwalającą na budowę nowej odkrywki

fot: kwbkonin.pl

 Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin" (KWB) w Kleczewie (Wielkopolska) rozpoczęła działalność wydobywczą w nowej odkrywce Tomisławice w gminie Wierzbinek - poinformowała we wtorek rzeczniczka KWB Ewa Galantkiewicz. Uruchomieniu odkrywki sprzeciwia się Greenpeace.



Według niej, pierwsza partia węgla z Tomisławic trafi do Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA w przyszłym roku. Zakończenie eksploatacji nowej odkrywki, której zasoby oszacowano na 41 mln ton, planowane jest na 2030 rok.

Odkrywka Tomisławice jest dziesiątą w historii KWB. Jej ciąg nadkładowy, zdejmujący warstwy ziemi i minerałów znajdujących się nad węglem, składa się z wielonaczyniowej koparki kołowej, zwałowarki oraz przenośników taśmowych. Łączna długość przenośników wynosi ponad 3,5 kilometra. Zdjęty nadkład wywożony jest w inne miejsca.

Pracę w nowej odkrywce znalazło ponad 100 osób. Według Galantkiewicz, po zamontowaniu i uruchomieniu kolejnych maszyn, KWB zatrudni docelowo kilkuset pracowników.

Tymczasem ekolodzy z Greenpeace uważają, że otwarcie odkrywki wpłynie destrukcyjnie na Jezioro Gopło i jego okolice, które są objęte ochroną jako obszar Natura 2000. Według nich, to jedna z najcenniejszych w Europie ostoja ptaków wodnych i błotnych.

- Decyzja o otwarciu odkrywki została podjęta zbyt pochopnie, sprawę możliwych naruszeń dyrektyw Ptasiej i Siedliskowej bada Komisja Europejska oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu" - powiedziała we wtorekrzeczniczka prasowa kampanii Greenpeace Klimat i Energia Katarzyna Guzek.

Podkreśliła, że ekolodzy sprzeciwiają się uruchomieniu odkrywki ze względu na zagrożenie dla unikalnego ekosystemu Gopła, obawiają się też w przyszłości utraty pracy z powodu ograniczenia turystyki w regionie. Ekolodzy zwracają też uwagę, że eksploatacja odkrywki i spalenie wydobytego z niej węgla doprowadzi do emisji milionów ton CO2. - Jest to sprzeczne z dążeniami krajów UE, które zmierzają do redukcji CO2 - dodała Guzek.

Prezes KWB Sławomir Mazurek zapewnił podczas uruchomienia inwestycji, że budowa była prowadzona zgodnie z rygorystycznymi wymogami prawnymi. - Szczególnie dużo uwagi poświęciliśmy wpływowi odkrywki na otoczenie. Cały czas prowadzony jest monitoring przyrodniczy. Jesteśmy pewni, że nasza działalność górnicza nie zagraża otoczeniu kopalni, zwłaszcza Jezioru Gopło - podkreślił.

Według kopalni, na każdym z etapów wydawania decyzji stwierdzano, że budowa odkrywki jest uzasadniona i nie zagrozi środowisku. Obaw ekologów z Greenpeace nie potwierdzają ekspertyzy hydrogeologiczne, w tym Państwowego Instytutu Geologicznego.

KWB podkreśla, że decyzja wójta gminy Wierzbinek była wcześniej szeroko konsultowana z mieszkańcami, a cały proces koncesyjny był zgodny z prawem geologicznym i górniczym oraz przepisami z zakresu ochrony środowiska.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.