Kopalnia Janina: Nieostrożność i naruszenie BHP przyczyną śmiertelnego wypadku

Janina wiki

fot: ARC

fot: ARC

- Naruszenie zasad BHP było przyczyną wypadku, w którym śmierć poniósł we wtorek 48-letni górnik kopalni Janina - wskazują wstępne ustalenia Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Jak dowiedział się nettg.pl, zatrudniony w kopalni od 1999 roku górnik nadzorował tzw. przesyp przy dwóch przenośnikach (urządzenia do transportu węgla) na poziomie 350 metrów pod ziemią. We wtorek po południu na końcu pierwszego przenośnika ścianowego zgromadziły się grube bryły urobku a do zadań górnika należało usunięcie zatoru. - Przed przystąpienieniem do pracy miał obowiązek użyć wyłącznika awaryjnego, który zastrzymałby oba przenośniki. Prawdopodobnie mężczyzna chciał zaoszczędzić czas albo ułatwić sobie pracę i za pomocą innych wyłączników technologicznych unieruchomił tylko pierwszy przenośnik, podczas gdy drugi - podścianowy - ciągle był w ruchu - powiedział nettg.pl Adam Mirek, p.o. rzecznika WUG w Katowicach.

Sunące stalowym korytem zgrzebła pochwyciły górnika za nogę i ciągnęły przez dziesięć metrów aż pod zęby kruszarki do rozdrabniania kilkusetkilogramowych skał. Kontrola wykazała, że linka awaryjna wzdłuż przenośnika była sprawna w momencie wypadku, lecz najprawdopodonie górnik został unieruchomiony tak nieszczęśliwie, że nie mógł dosięgnąć linki a w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby pospieszyć z pomocą.

Decyzją dyrektora OUG w Katowicach nakazano m.in. zapoznanie z opisem wypadku i wnioskami pokontrolnymi wszystkich górników, którzy odpowiadają w kopalni - podobnie jak ofiara tragedii - za nadzorowanie urządzeń do transportu urobku.

Zmarły jest 15. w tym roku śmiertelną ofiarą wypadków w polskim górnictwie węgla kamiennego i 21. w całym polskim przemyśle wydobywczym.

Z danych WUG wynika, że wakacyjne miesiące są w tym roku wyjątkowo tragiczne w górnictwie. Od początku lipca doszło do siedmiu śmiertelnych wypadków: pięciu w kopalniach węgla kamiennego, po jednym w kopalni rud miedzi oraz rud cynku i ołowiu. Do największego w tym roku wypadku w górnictwie doszło dwa miesiące temu w kopalni Borynia w Jastrzębiu Zdroju, gdzie wybuch metanu zabił sześciu górników - czterej zginęli na miejscu, dwaj inni zmarli później w szpitalach. 17 górników zostało rannych. Jak podaje WUG, od początku roku do końca czerwca w całym polskim górnictwie doszło łącznie do 1593 różnych wypadków, z czego 1220 w kopalniach węgla kamiennego; poszkodowanymi w 240 z nich byli pracownicy zatrudnionych w kopalniach prywatnych firm usługowych. 16 wypadków miało miejsce w górnictwie kopalin pospolitych.

Czytaj też:
Kopalnia Janina: Zginął 48-letni górnik

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielony Kampus dla studentów na doświadczenia, pomiary i badania

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach był gospodarzem 2nd BAUHAUS4EU Forum i gościł przedstawicieli 9 zagranicznych uczelni członkowskich. W ramach wydarzenia otwarto Green Campus, zieloną przestrzeń dla studentów.

Kryminał na wakacje: „Nie ma głupich”, czyli Harlan Coben nadal w formie

Trudno zliczyć kryminały i thrillery, które amerykański pisarz Harlan Coben ma już na swoim koncie. Na polski wydawniczy rynek trafiła właśnie kolejna pozycja. Kryminał „Nie ma mocnych” posiada to wszystko, czym charakteryzują się książki Cobena: błyskotliwą intrygę, zwroty akcji, tajemnice i dobrze scharakteryzowanych bohaterów.

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.