Kopalnia informacji

fot: Kajetan Berezowski

Po 26 latach pracy mam w tym dużą wprawę, ale pilnuję się bardzo, żeby przypadkiem nie popaść w rutynę – podkreśla Piotr Górecki

fot: Kajetan Berezowski

Jednym z najskuteczniejszych narzędzi zarządzania przedsiębiorstwem jest komunikacja wewnętrzna. Za jej pomocą przekazywać można ważne informacje związane z funkcjonowaniem zakładu, zarządzenia, komunikaty, a także ogłaszać różnego rodzaju akcje. Dla Piotra Góreckiego redagowanie zakładowej gazety to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim pasja.

Komunikacja wewnętrzna bywa często niedoceniana. Nie funkcjonuje z wielu powodów - z braku środków lub osób, którym można by powierzyć obowiązki związane z jej należytym prowadzeniem. Jeszcze 10 lat temu prawie we wszystkich kopalniach funkcjonowały radiowęzły. Dziś można policzyć je na palcach jednej ręki.

- To było dobre źródło informacji również dla pracowników naszej kopalni, ale z czasem radiowęzeł przestał funkcjonować. Postał jedynie Przegląd Kopalniany - przyznaje Piotr Górecki, szef Działu Organizacyjno-Prawnego w kopalni Marcel w Radlinie.

To właśnie on w 1990 r. wpadł na pomysł wydawania najpierw miesięcznika, a potem kwartalnika o tym tytule. Periodyk pod jego redakcją ukazuje się nieprzerwanie do dziś. W kwietniu br. w nakładzie 1500 egzemplarzy wydrukowany został 239 numer.

- Wszyscy nosimy w sobie naturalną potrzebę dzielenia się informacjami, wrażeniami i opiniami. Komentujemy wydarzenia, odnosimy się do nich, przekonujemy się wzajemnie do swoich racji. Przegląd Kopalniany nigdy nie stanowił konkurencji dla radiowęzła, za to był i jest nośnikiem ważnych informacji z życia kopalni, swoistą kroniką wydarzeń, które miały miejsce w zakładzie - opowiada Górecki.

Praca nad każdym wydaniem Przeglądu Kopalnianego pochłania go bez reszty. Szata graficzna, dobór materiałów, skład - to wszystko jego dzieło.

- Po 26 latach pracy mam w tym dużą wprawę, ale pilnuję się bardzo, żeby przypadkiem nie popaść w rutynę. Staram się dostosować publikowane treści do potrzeb odbiorcy, zachęcić go do lektury, a może nawet do bliższej współpracy - wyjaśnia.

Gazeta ma typowo informacyjny charakter. Jest w niej miejsce na raport z realizacji ważnej inwestycji, informację na temat przestrzegania przepisów bhp, komunikaty dyrekcji i związków zawodowych, relację z zawodów sportowych, górniczego festynu lub wspólnego wyjazdu w plener. Nie brakuje też statystyk, w tym wskaźników ekonomicznych, informacji o zmianach kadrowych, wreszcie rubryki poświęconej przepisom Prawa pracy i sprawom socjalnym. To właśnie od niej wielu Czytelników rozpoczyna lekturę ośmiostronicowej gazety.

- Jest to z pewnością ważny powód, dla którego Przegląd Kopalniany rozchodzi się "na pniu", ale niejedyny. Ludzie chcą wiedzieć więcej o tym wszystkim, co się wokół nich dzieje, czytać o swoich osiągnięciach, oglądać na fotografiach siebie i swoich znajomych. Trudno im tego odmówić. Za pośrednictwem gazety łatwiej do nich dotrzeć. Dlatego widzę sens swojej pracy - dodaje redaktor.

Pełen uznania dla jego działalności jest m.in. Leszek Bednorz, zastępca dyrektora kopalni Marcel ds. pracy.

- Przegląd to nasza gazeta, po którą sięgają zarówno pracownicy, jak i emeryci. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Dzięki osobistemu zaangażowaniu i pasji dziennikarskiej Piotra Góreckiego możemy pisać i czytać o wszystkim, co jest dla naszego zakładu ważne. Chcemy, żeby tak było nadal - podsumowuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.