Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Kopalnia chce fedrować, więc miasto musi się przenieść

Kiruna2

fot: CC BY 3.0

Dziś kopalnia, założona jeszcze w 1870 r. świetnie sobie radzi. I mogłaby prowadzić eksploatację dalej, gdyby nie miasto Kiruna

fot: CC BY 3.0

Największa na świecie kopalnia rudy żelaza w szwedzkiej Kirunie, za kołem polarnym, chce nadal fedrować. Ale to zagrażałoby miastu. Dlatego miasto będzie musiało się przenieść. 

Złoża rudy żelaza w Kirunie są prawdopodobnie najrozleglejsze na świecie. Od lat są jednym z głównych źródeł surowca do produkcji stali w Europie. To stąd prowadzi linia kolejowa do oddalonego raptem o 300 km Narwiku, o który w czasie II wojny światowej walczyła polska Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich. Niemcom zależało właśnie na utrzymaniu dostaw z Kiruny dla swojego przemysłu stalowego.

Dziś kopalnia, założona jeszcze w 1870 r. świetnie sobie radzi. I mogłaby prowadzić eksploatację dalej, gdyby nie miasto Kiruna, założone przez górników i posadowione na kolejnych bogatych złożach. Tak powstał przemysłowo-polityczny pat. Kopalnia Kiruna nie może się rozwijać bez eksploatacji pod obecnym miastem. Miasto Kiruna jest jedynym organem, który może dać zezwolenie na rozszerzenie eksploatacji. Ale jednocześnie miasto nie może istnieć bez kopalni, a kopalnia bez miasta.

Położona za kołem polarnym Kiruna przypomina podobne kopalnie budowane w polarnej części Rosji. Nad stosunkowo nieciekawym miastem, gdzie współczesne bloki sąsiadują z tradycyjną drewnianą skandynawską zabudową, góruje potężna hałda urobku. Bloków nikt nie przeniesie. Tak samo jak miejskiego ratusza. Ale tym akurat mieszkańcy Kiruny się nie martwią. Mają już projekt nowego ratusza - ikony architektury. Przeniesione zostaną natomiast drewniane domy. I to dosłownie. Ich konstrukcja pozwala na załadowanie chaty na platformę i przewiezienie kilka kilometrów dalej. Bo na razie Kiruna przeniesie się o jakieś 3-4 km od obecnej lokalizacji. Tyle powinno starczyć na eksploatację przez kolejne 100 lat. 

Pozostałe zabytki zostaną potraktowane jak puzzle. Szwedzi chcą je rozebrać cegła po cegle, element po elemencie, ponumerować i złożyć znów według planów na nowym miejscu. Praca ogromna, biorąc pod uwagę warunki. W Kirunie średnia temperatura w styczniu to ok. - 16 stopni. W lipcu rzadko przekracza 13 stopni. Jednocześnie od 11 grudnia do 1 stycznia trwa tu noc polarna, co wcale nie znaczy, że poza tym okresem jest jasno. Sami Szwedzi mówią: bardziej szaro - mniej szaro. 

Ale nikt jakoś nie narzeka na warunki. Drewniane domy zostaną przeniesione i przymocowane do podłoża. Bloki trzeba będzie wybudować od nowa, choć już nie w w formie, jaką miały dotychczas. Bo przenoszenie miasta to nie tylko złożona operacja techniczna i logistyczna, ale również pole do popisu dla architektów. Skandynawskich architektów. A ich projekty i wizualizacje już teraz zachwycają. Kiruna na przenosinach tylko zyska. Zarówno miasto, jak kopalnia.

Co ciekawe, również Śląsk mógł być świadkiem tak spektakularnej przeprowadzki. W latach 30. XX w. po przeprowadzeniu badań geologicznych Niemcy postanowili przenieść Bytom. Złoża pod miastem były dostępne, bogate, ale miały wystarczyć raptem na kilkadziesiąt lat. Pod warunkiem, że eksploatacja będzie prowadzona bez zachowania filarów ochronnych.

Niemiecki pomysł był prosty: rozbudować bytomskie kopalnie, a sam Bytom przenieść gdzieś na peryferia konurbacji. Za takim rozwiązaniem przemawiał jeszcze argument polityki historycznej. Piastowski średniowieczny Bytom stopniowo osiadłby w ziemi i nie kłułby w oczy niemieckich historyków. Jednocześnie likwidacja i przeniesienie sporego miasta i jego instytucji było nie tylko trudne technicznie, ale i niepopularne wśród mieszkańców. A rząd raczkującej III Rzeszy nie mógł sobie pozwolić na niepopularność, szczególnie w rejonie, który jeszcze kilka lat wcześniej leżał w strefie walk z Polakami. Bytom pozostał na miejscu.

Po II wojnie władze Polski Ludowej postawiły na wydobycie, a w mieście osadziły przesiedleńców ze wschodu - niepewnych swojego losu na niemieckich nieruchomościach, mimo zapewnień o nienaruszalności granic na Odrze i Nysie. Stało się to, co przewidzieli Niemcy. Miasto zaczęło się zapadać.

Szwedzi w Kirunie nie chcą powtórzyć bytomskich doświadczeń. Dziesięciokrotnie mniejsze od Bytomia miasto zwyczajnie przeniosą, by móc w spokoju wydobywać rudę. A mieszkańcy Kiruny zyskają na nowo zaprojektowaną przestrzeń do życia. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.