Kontrole: krytycznie o jakości robót drogowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obie te inwestycje ułatwią dojazd do portu lotniczego Katowice od wschodu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przy największych inwestycjach drogowych Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie potrafiła zapewnić wystarczająco dobrego nadzoru nad jakością tych robót, co prowadziło do wad na drogach i wymagało ich napraw - podkreśla Najwyższa Izba Kontroli w ogłoszonym w środę raporcie.

GDDKiA twierdzi, że sprawa dotyczy przeszłości i ewentualne błędy zostały już skorygowane.

NIK szczegółowo skontrolowała 30 ze 124 inwestycji oddanych do użytku w latach 2008-2013. Jak ustalili kontrolerzy Izby na ponad 70 proc. (22 z 30) sprawdzonych odcinków dróg oddanych do ruchu wystąpiły wady i usterki. Wybudowane drogi miały m.in.: spękaną i nierówną nawierzchnię, niedobory asfaltu i niewłaściwie wykonaną nawierzchnię bitumiczną.

NIK zwraca też uwagę, że w prawie jednej trzeciej skontrolowanych inwestycji wady wystąpiły w krótkim czasie (od 3,5 do 13,5 miesiąca) po oddaniu drogi do użytku. W przypadku trzech skontrolowanych inwestycji (fragmenty drogi S8 Piotrków Trybunalski-Warszawa, drogi S17 Kurów-Lublin Piaski oraz na autostradzie A1 Pyrzowice-Maciejów-Sośnica) wady i usterki wykrywano jeszcze przed oddaniem dróg do ruchu.

"Duża liczba realizowanych inwestycji drogowych w kontrolowanym okresie, nie sprzyjała prawidłowemu ich przygotowaniu" - podkreśla Izba. Według NIK zaniedbania na początkowym etapie inwestycji, prowadziły do kolejnych.

"Brak rzetelnego nadzoru ze strony GDDKiA na etapie przygotowania dokumentacji projektowej, skutkował błędami w obliczaniu kosztów planowanych prac projektowych, błędnie przygotowanymi projektami wykonawczymi i technologicznymi, a także niedostateczną jakością prac geologicznych" - czytamy w raporcie.

W ocenie NIK prowadziło to do wadliwego wykonania obiektów inżynieryjnych, a w konsekwencji konieczne były naprawy i dodatkowe roboty. Łączną wartość roszczeń zgłoszonych przez wykonawców oraz przeprowadzonych dodatkowych prac budowlanych na skontrolowanych inwestycjach oszacowała na blisko 63 mln zł.

NIK zarzuca GDDKiA, że przystępując do realizacji "Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012" nie miała przygotowanych procedur, systemu monitorowania jakości robót budowlanych, ani odpowiednio wyposażonych laboratoriów drogowych do prowadzenia badań materiałów budowlanych wykorzystywanych w pracach drogowych.

"Do końca 2009 r. centrala dyrekcji nie prowadziła monitoringu jakości robót i nie egzekwowała przekazywania informacji o liczbie i wynikach badań przeprowadzonych przez laboratoria drogowe" - podkreśla NIK. Monitoring miał wychwycić nieprawidłowości, związane ze stosowaniem niewłaściwych materiałów i technologii oraz trudności wykonawców z wykonaniem zadań.

Po wykryciu defektów GDDKiA zlecała wykonawcom naprawy, wydłużenie okresu gwarancji lub ukarała ich finansowo - zauważa NIK. "Dyrekcja nie wyciągnęła jednak konsekwencji wobec inżynierów kontraktu za niedopełnienie nadzoru na tych inwestycjach, choć zgodnie z zawartymi umowami, mogła żądać od nich odszkodowań" - zauważono w raporcie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

W kopalnianej szklarni wyrosły warzywa! Sukces projektu naukowego

- Jednym z naszych głównych partnerów jest Polska Grupa Górnicza, ale oczywiście myślimy o rozwinięciu projektu i zaproszeniu również Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz innych partnerów, którzy dysponują terenami poprzemysłowymi wymagającymi rekultywacji – podkreśla Marcin Głodniok z Głównego instytutu Górnictwa - PIB. Na czym polega projekt GI-mine?

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.