Konsorcjum Rafako dostarczy dla Jaworzna eko-kocioł za 230 mln zł

Eko kociol jaworzno III RAFAKO

fot: Rafako

Kontrakt wartości około 230 mln zł podpisano 24 maja 2010 r. w Jaworznie

fot: Rafako

Za prawie 230 mln zł konsorcjum, którego liderem jest Rafako SA dostarczy dla Elektrowni Jaworzno III kompletny kocioł na biomasę wraz z urządzeniami pomocniczymi. Będzie to jedna z największych w Polsce jednostek wytwórczych wykorzystujących wyłącznie paliwa odnawialne jako źródło energii - poinformował nettg.pl Adam Misa w imieniu Rafako SA.

 

Przypomnijmy, że umowę w sprawie inwestycji podpisano 24 maja, o czym informowaliśmy w nettg.pl

Czytaj: Rafako podpisało umowę na kocioł na biomasę

Dla Rafako z Raciborza, producenta kotłów i urządzeń ochrony środowiska dla energetyki zawodowej i przemysłowej, to ważny projekt z segmentu technologii fluidalnych. - Dostarczyliśmy wiele kotłów fluidalnych dla krajowych i zagranicznych odbiorców, ale były to kotły opalane węglem lub też jednocześnie węglem i biomasą. Dla jaworznickiej elektrowni dostarczymy zaś kocioł opalany wyłącznie biomasą – wyjaśnia Wiesław Różacki, prezes zarządu i dyrektor generalny Rafako SA. - To pierwszy tego typu projekt realizowany przez Rafako, który przywraca naszą silną pozycję w zakresie dostawców technologii fluidalnej – dodaje prezes Różacki.

Wydajność nominalna kotła wyniesie ponad 200 t pary/h. Jednostka spalać będzie biomasę leśną (tj. zrębki drzewne, pelety z drewna) oraz tzw. agro pochodzenia rolniczego (pelety rzepakowe, pelety ze słomy rzepakowej, pelet z otrąb zbożowych, śrutę zbożową, pelety z nasion i łusek słonecznika, makuchę rzepakową itp.).

- To projekt bardzo trudny technologicznie ze względu na rodzaj paliwa, jakim jest biomasa – zauważa Krzysztof Burek, wiceprezes ds. handlowych Rafako. - Biomasa, szczególnie ta pochodzenia rolniczego, przysparza dużo problemów podczas spalania. Jest mieszaniną różnego rodzaju roślin, ale i wielu związków chemicznych, które przedostają się do roślin chociażby z nawozów – tłumaczy wiceprezes Burek, ale zapewnia, że dostarczona przez raciborzan jednostka wytwórcza będzie w pełni nowoczesna i gwarantująca wysoką sprawność.

Co do tego wątpliwości nie ma prezes Południowego Koncernu Energetycznego SA Jan Kurp, który przypomina, że raciborskie Rafako jest jednym z podstawowych dostawców urządzeń, które pracują w ośmiu elektrowniach należących PKE. - W latach 90. Rafako zrealizowało w Elektrowni Jaworzno III pierwszą w Polsce instalację odsiarczania spalin metodą mokrą. Teraz realizuje dla nas prototypowy kocioł na biomasę. Myślę, że to będzie podobny hit i sukces – uważa prezes Jan Kurp.

Krzysztof Zamasz, wiceprezes ds. handlowych Tauron Polska Energia, wyjaśnia, że to jedna z wielu inwestycji ekologicznych realizowanych w Grupie Tauron, którą tworzy m.in. Południowy Koncern Energetyczny i należąca do niego Elektrownia Jaworzno III.
- Projekt ten idealnie wpisuje się w strategię Polski, ale i Grupy Tauron, która mówi o zwiększeniu udziału produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Chcemy mieć w tym swój udział, tym bardziej, że również nasi klienci zainteresowani są ekologiczną energią – mówi wiceprezes Zamasz.

Kompletny, nowoczesny i spełniający normy ekologiczne kocioł na biomasę wraz z urządzeniami pomocniczymi oraz kompletnym układem składowania i podawania biomasy w Elektrowni Jaworzno III oddany ma zostać do użytku do końca września 2012 roku. Dostawą tych ostatnich urządzeń zajmie się firma OMIS z Ostrołęki, z którą RAFAKO tworzy konsorcjum. Wszystko kosztować ma około 230 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.