– mówi do podpitego męża mocno zdenerwowana żona – i będziesz przysięgał: więcej nie będę pił!
– Dobrze – potulnie zgadza się mąż – przysięgam, że więcej pił nie będę. Ale mniej też nie...
Podczas wykładu na wydziale weterynarii stary profesor oznajmia studentom: – A teraz zaprezentuję państwu żabę, wypreparowaną metodą, którą opracowywałem przez ostatnich 6 lat.
Profesor sięga do teczki, z której po chwili wyjmuje jakieś zawiniątko. Rozpakowuje je, a oczom zdumionych studentów ukazuje się kanapka z szynką.
– To dziwne – zastanawia się profesor – mam nieodparte wrażenie, że śniadanie już dzisiaj zjadłem.
Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?
Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.