Konkursy: Polska nie tylko wódką stoi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wina oceniało międzynarodowe jury doświadczonych degustatorów i enologów

fot: Andrzej Bęben/ARC

416 win z 11 krajów Europy rywalizowało w zakończonej w piątek (19 czerwca) w piątej edycji Konkursu Win Galicja Vitis. Dwudniowa impreza odbyła się w obiektach zamku w Łańcucie (Podkarpackie).

- Zainteresowanie tegorocznym konkursem przeszło nasze oczekiwania; w dwóch poprzednich edycjach uczestniczyło ponad 300 win. Oznacza to że łańcucka impreza wyrasta na najważniejszą w naszej części Europy - powiedziała Ewa Wawro, prezes Fundacji na Rzecz Rozwoju i Promocji Winiarstwa "Galicja Vitis".

W tym roku swoje wina do konkursu zgłosili winiarze z Polski, Słowacji, Węgier, Czech, Grecji, Włoch, Francji, Niemiec, Austrii, Słowenii i Portugalii.

- Najwięcej win pochodziło z Polski i Słowacji. Nasi producenci przywieźli 145 win, a ich słowaccy koledzy 120 - podała prezes Wawro.

Najczęściej ocenianymi rocznikami były wina z 2014 i 2013 r.; z ubiegłego roku pochodziło 208, a sprzed dwóch lat 117. Najstarsze wino na konkursie dojrzewało w 2000 roku.

Wina oceniało międzynarodowe jury doświadczonych degustatorów i enologów. W jego skład wchodziło po czterech przedstawicieli Polski, Słowacji, Węgier i Czech - zauważyła prezes.

Próbki win były serwowane z zakrytych butelek, oznaczonych tylko numerem ewidencyjnym. O kolejności serwowania decydowały m.in. kategoria wina i rocznik. Przyznano 85 złotych medali, z czego 11 trafiło do polskich winiarzy.

Wawro przypomniała, że "jednym z celów konkursu jest promocja kultury wina poza tradycyjnymi regionami winiarskimi". Partnerem przedsięwzięcia organizowanego przez Fundację na Rzecz Rozwoju i Promocji Winiarstwa "Galicja Vitis" i Stowarzyszenie Winiarzy Podkarpacia było województwo podkarpackie.

Według organizacji skupiających zainteresowanych uprawą winorośli, w Polsce jest ok. 1000 winiarzy. Natomiast na Podkarpaciu istnieje ok. 150 winnic; liczą od kilku arów do dwóch - trzech hektarów. W regionie uprawia się winorośl na ok. 100 hektarach, m.in. w okolicach Jasła, Krosna, Strzyżowa, Przeworska i Rzeszowa.

Początki uprawy winorośli na obszarze dzisiejszego Podkarpacia sięgają X-XI wieku. O rozpowszechnieniu upraw winorośli w dawnych wiekach świadczą np. lokalne nazwy geograficzne, jak Winna Góra, Winnica czy Winne, szczególnie liczne na pogórzach karpackich.

Winiarstwo na tych terenach stopniowo zanikało w XVI i XVII stuleciu; w dużej mierze za sprawą konkurencji win węgierskich, które wówczas zaczęły być masowo przywożone do Polski. Uprawa winorośli powróciła na Podkarpacie w połowie lat 80. ubiegłego wieku; pierwsza winnica powstała wtedy w Jaśle.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.