Konkurs: nasz dziennikarz laureatem Karbidki 2011

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kajetan Berezowski odbiera okolicznościowy dyplom od prof. Józefa Dubińskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Rozstrzygnięto II edycję konkursu dla dziennikarzy "Karbidka". Kapituła pod przewodnictwem dr. Piotra Litwy, prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, nagrodziła czworo dziennikarzy, w tym publicystę Trybuny Górniczej - red. Kajetana Berezowskiego.

Miłą uroczystość zorganizowano w siedzibie WUG w czwartek 8 marca. Poza naszym dziennikarzem równorzędne nagrody - miniaturowa karbidka i stosowna gratyfikacja finansowa trafiły do:
Sławomira Starzyńskiego z Nowego Górnika,
Karoliny Bacy z Rzeczpospolitej i
Moniki Krasińskiej z Radia Katowice
(w pierwszej edycji również zdobyła "Karbidkę").

Symboliczne lampki wręczył prof. Józef Dubiński, prezydent Fundacji Bezpieczne Górnictwo i zarazem naczelny dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa. W uroczystości uczestniczył również prof. Krzysztof Cybulski, prezes zarządu Fundacji Bezpieczne Górnictwo, członek kapituły konkursowej, na co dzień dyrektor Kopalni Doświadczalnej Barbara w Mikołowie.

- Przestrzeganie zasad BHP w górnictwie jest na wagę życia niejednego człowieka, a media publiczne mogą być przysłowiowym kagankiem oświaty w tym zakresie - przyznał przewodniczący Kapituły Konkursu, dr inż. Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

- Zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie obiektywnej informacji o wydarzeniach, które dzieją się wokół nas. W naszych publikacjach poruszaliśmy problem bezpiecznej pracy w kopalniach. Nie jest to temat łatwy, bo i sama górnicza praca z natury jest niebezpieczna. Próbowaliśmy przekonać ludzi, że warto pracować bezpiecznie, bo życie i zdrowie nie mają ceny. Dziś mamy wielką satysfakcję, że te nasze działania zostały docenione - podsumował red. Kajetan Berezowski.

Wszystkim laureatom gratulujemy!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.