fot: Muzeum Śląskie
Które ze śląskich słów jest najpiękniejsze? Tego chcą dowiedzieć się organizatorzy konkursu Muzeum Śląskiego i „Gazety Wyborczej”
fot: Muzeum Śląskie
Do wzięcia udziału w konkursie zapraszani są nie tylko ci, którym nieobce są szmaterloki, antryj i cyja, ale również osoby nie mówiące po śląsku. Na autorów zwycięskich propozycji czekają nagrody pieniężne.
Pierwsze propozycje już dotarły do organizatorów konkursu, ale na razie utrzymywane są w tajemnicy: - Wolelibyśmy nie faworyzować żadnego wyrazu - powiedziała nam Danuta Kamińska-Bania z Muzeum Śląskiego.
Wybór nie będzie przypadkowy, bo najpięknieszje śląskie słowo wybierze Kapituła Konkursu w której zasiadają sławni Ślązacy i wybitni humaniści (m. in. senator Krystyna Bochenek; historyk i działacz Ruchu Autonomi śląska Jerzy Gorzelik; dyrektor Biblioteki Śląskiej prof. Jan Malicki; kulturoznawca i folklorystka prof. Dorota Simonides; pisarz Wojciech Kuczok oraz ks. Franciszek Kużaj z parafii Panny Marii w Teksasie).
\"Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo\" nie jest pierwszym tego typu projektem. W 2004 roku Instytut Goethego i Deutche Welle przeprowadzili akcję o międzynarodowym charakterze, mającą na celu wyłonić najpiękniejsze niemieckie słowo. Do organizatorów wypłynęło wtedy ok. 23 000 zgłoszeń z całego świata.
Propozycje najpiękniejszego śląskiego słowa wraz z uzasadnieniem (maksymalnie jedna strona A4, w języku polskim lub gwarze śląskiej) należy przesłać na adres: Gazeta Wyborcza, ul. Towarowa 4, 43-100 Tychy, z dopiskiem \"Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo\" lub doręczyć osobiście do Sekretariatu Muzeum Śląskiego w Katowicach. Do zgłoszenia należy dołączyć kupon drukowany w Gazecie Wyborczej, lub pograć go w wersji elektronicznej ze strony www.muzeumslaskie.pl, można go także odebrać w sekretariacie Muzeum.