Konkurs grupy Enion rozstrzygnięty

Podczas XII Dożynek Województwa Małopolskiego Kapituła Konkursu „Małopolskie Wektory Współpracy” ogłosiła zwycięzców tegorocznej edycji konkursu na najlepszy program współpracy samorządu z organizacjami pozarządowymi w Małopolsce – dowiedział się portal nettg.pl od partnerów konkursu grupy Enion S A.

Organizatorem Konkursu jest Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej Małopolski Instytut Samorządu Terytorialnego i Administracji w Krakowie przy współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego.

W tegorocznej edycji konkursu pierwsze miejsce zajął Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu, drugie – Urząd Miejski w Zakliczynie, trzecie – Urząd Miasta Nowy Targ.

Ideą konkursu jest promowanie małopolskich samorządów, które poprzez współpracę z organizacjami pozarządowymi przyczyniają się do budowy wspólnot lokalnych i społeczeństwa obywatelskiego. Spośród zgłoszonych aplikacji przez samorządy jury wyłania najciekawsze projekty i działania podejmowane we współpracy z organizacjami społecznymi.

Zwycięskie samorządy otrzymali pamiątkowe statuetki oraz nagrody finansowe.

W ten sposób Enion SA chce wspierać działania, które wyróżnia innowacyjność i efektywność działania samorządów. Dla gmin to sygnał, że ich zaangażowanie i współpraca z organizacjami pozarządowymi są doceniane i przynoszą efekty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.