Koniunktura w lutym w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

W III kw. br. odnotowano dalszy spadek wskaźników prognoz popytu, zamówień i produkcji, a także wzrost bariery popytu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w lutym tego roku wyniósł 143,5 pkt, czyli spadł o 0,3 pkt w stosunku do notowań z poprzedniego miesiąca - podał w środę (27 lutego) instytut BIEC.

"W ostatnich miesiącach wskaźnik charakteryzuje się znaczną zmiennością, co odzwierciedla zachodzące w gospodarce procesy dostosowawcze. Sytuacja jest bardzo niestabilna, a wiele firm toczy walkę o przetrwanie. Przedsiębiorstwa bacznie obserwują zmiany po stronie popytu, dostosowując do niego wielkość produkcji, poziom zapasów i poziom zatrudnienia. Jednocześnie starają się zmniejszać koszty na tyle, aby być gotowym na pierwsze oznaki poprawy koniunktury" - napisano w komentarzu do badania.

Z badania wynika, że pogorszyła się wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych oraz ponownie pogorszyły się opinie przedstawicieli przedsiębiorstw na temat kondycji finansowej ich firm.

"To jeden z ważniejszych sygnałów świadczących o tym, że w najbliższej przyszłości należy liczyć się z dalszymi procesami zmierzającymi do ograniczania kosztów, co przejawiać się będzie redukcją zatrudnienia, zdecydowanie wolniejszym wzrostem wynagrodzeń, wyzbywaniem się zbędnych aktywów, dalszym zmniejszaniem zapasów oraz odchodzeniem od inwestycji" - napisano w komentarzu instytutu BIEC.

Ponadto podano, że ponownie w firmach zmniejszyło się tempo napływu nowych zamówień, choć można zauważyć, że w ostatnich miesiącach portfel zamówień kurczy się nieco wolniej, niż w pierwszej połowie ubiegłego roku.

"W niektórych branżach nastąpiła nawet poprawa. Należą do nich producenci żywności i farmaceutyków. Ustabilizowała się sytuacja w branży samochodowej" - zaznaczono.

Dodano, że "nieznacznie wzrosło zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów, jednak w dużej mierze wynikało ono ze zmiany kursów walutowych".

Analitycy instytutu podkreślili, że do pozytywnych czynników zaliczyć należy poprawę nastrojów na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych oraz poprawę ocen ogólnej sytuacji gospodarczej w kraju niezależnie od sytuacji panującej w badanych przedsiębiorstwach.

"Co ważniejsze nie jest to pierwszy miesiąc, kiedy oceny te ulegają poprawie. Przełamanie negatywnych tendencji nastąpiło w listopadzie ubiegłego roku. Napływające coraz częściej informację o poprawie sytuacji w Niemczech i USA oraz zupełnie przyzwoite wyniki gospodarek Azji pozwalają wierzyć przedstawicielom firm, że okres słabej koniunktury czołowe gospodarki świata mają już za sobą, co powinny wkrótce również odczuć firmy polskie" - napisano w komentarzu instytutu BIEC.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.