Osiem dni strajku oznacza dla huty Aluminium Konin-Impexmetal (AKI).AKI spore straty finansowe – napisał Puls Biznesu.
Największa huta w grupie giełdowego Impexmetalu pracuje na pół gwizdka. Związkowcom i władzom firmy wciąż nie udało się osiągnąć porozumienia.
Kto zapłaci?
To kłopot dla klientów. Czy obarczą ją kosztami? Jak się dowiedział „PB”, jednym z nich mogą być niezrealizowane dostawy aluminium do Valeo. Ten producent części samochodowych jest jednym z największych klientów AKI.
- W ramach protestu nie zgodziliśmy się na wydanie aluminium dla Valeo - przyznaje Józef Graczyk ze Związku Hutników i Pracowników Aluminium Konin.
Klient zmuszony był sprowadzić surowiec z Meksyku. Nie wiadomo jednak, na ile dni starczą mu te zapasy. Niewykluczone, że wszelkimi kosztami obarczy właśnie AKI.
Zostały tylko płace
Obie strony konfliktu potwierdzają, że do ustalenia została im już tylko kwestia ewentualnej podwyżki wynagrodzeń.
- Ustąpiliśmy i zaproponowaliśmy, żeby zarabiający do 3 tys. zł brutto otrzymali 300 zł podwyżki, osoby o zarobkach 3-3,5 tys. zł dostałyby 200 zł, a ci, którzy zarabiają między 3,5 a 4 tys. zł, mogą liczyć na 100 zł podwyżki. Hutę będzie to kosztowało 130-135 tys. zł miesięcznie - mówi Piotr Wiśniewski, reprezentujący w rozmowach grupę Boryszewa i Impexmetalu.
Dla związkowców to jednak za mało.
- Ale rozbieżności nie są już duże - ocenia Józef Graczyk.