Koniec „zaklinania rzeczywistości” w górnictwie. Śląsk musi znaleźć nowy impuls, by nie więdnąć
Podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” eksperci, samorządowcy i przedstawiciele biznesu debatowali o tym, jak przekształcić tradycyjny region przemysłowy w globalnego lidera innowacji i nowych technologii
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Od lewej: Marian Zmarzły, Tomasz Czoik, Leszek Pietraszek, Joanna Schmid, Andrzej Zabiegliński, Małgorzata Łącka, Grzegorz Wacławek
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” eksperci, samorządowcy i przedstawiciele biznesu debatowali o tym, jak przekształcić tradycyjny region przemysłowy w globalnego lidera innowacji i nowych technologii
Gdzie rozmawiać o transformacji, jak nie w Katowicach i Uniwersytecie Ekonomicznym? – powitał gości prof. Wojciech Dyduch, prorektor ds. kształcenia i współpracy międzynarodowej UE. – Do tej pory przez transformację udało się nam przejść bez większych społecznych niepokojów. A przecież w latach 90. w górnictwie węgla kamiennego było zatrudnionych ponad 400 tys. osób, dzisiaj mniej niż 70 tys. Dzisiaj możemy się pochwalić między innymi innowacjami, nowymi firmami, sektorem gamingowym czy branżą kreatywną. Pozytywne jest to, że osoby zatrudnione kiedyś w górnictwie nie wykazały się bezradnością, ale rozwijają Śląsk poza górniczym sektorem – dodał.
– Zapraszamy do dyskusji o nowym potencjale i nowych drogach rozwoju naszego regionu – mówił Łukasz Wiejacha, prezes Wydawnictwa Gospodarczego.
W swoim wystąpieniu wskazał, że transformacja powinna być postrzegana nie tylko przez pryzmat trudności i wyzwań, ale również jako szansa na uruchomienie nowego potencjału Śląska. Podkreślił znaczenie wspólnej rozmowy o kierunkach rozwoju regionu oraz odpowiedzialnego wykorzystania zmian, które już dziś kształtują jego przyszłość.
Geopolityka, surowce krytyczne i atomowa przyszłość
Jeden z pierwszych wykładów podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” wygłosił Marian Zmarzły, wiceminister energii. Zwrócił uwagę na powołany w ministerstwie zespół zajmujący się bezpieczeństwem energetycznym kraju.
– Zarówno COVID, jak i sytuacja geopolityczna były sygnałami, jak łatwo w dzisiejszym świecie przerwać łańcuch dostaw. One pokazały, jak jesteśmy uzależnieni, nie tylko od Chin – mówił wiceminister Zmarzły. – Sama Europa też reaguje na te sytuacje, zdaje sobie sprawę, jak ważna jest rola surowców krytycznych. My mamy węgiel koksowy, wiemy, jak istotna jest jego rola i wydobycie. W Europie kopalnie głębinowe zamknęły się ze względu na koszty, u nas mamy trudną sytuację JSW, co więcej, pogarsza się sytuacja nawet LW Bogdanka – podkreślał.
Nawiązał także do przyjętego przez rząd Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu.
– Jest to dokument, który obejmuje kluczowe sektory krajowej gospodarki, jak: elektroenergetyka, ciepłownictwo, przemysł, transport, budownictwo, rolnictwo. Będzie on podstawą do nowelizacji innych ważnych dokumentów – mówił minister. – Udział węgla w produkcji ciepła systemowego spada, kopalnie są zamykane ze względu na bezpieczeństwo czy sczerpanie się złoża, nie możemy też konkurować z niektórymi kopalniami na świecie. Niezależnym źródłem energii w przyszłości będzie atom, pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej ma być oddany w 2036 r.
Wiceminister Zmarzły dodał, że transformacja trwa i tego kierunku już nie odwrócimy.
– Społeczeństwo nie może jednak przy tej transformacji ucierpieć, musi być przez nią przeprowadzone bezpiecznie, muszą być nowe szanse dla regionów górniczych. Trzeba zadbać o nowe inwestycje i także o to, by młodzi ludzie zostali tutaj, na Śląsku – zakończył.
Ważnym punktem konferencji była debata pn. „Jak utrzymać pozycję Śląska jako lidera gospodarczego Polski i wzmocnić jego konkurencyjność na rynkach europejskich i światowych?”.
Lekcja z Zagłębia Ruhry. Koniec unijnej taryfy ulgowej
Leszek Pietraszek, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, zapytany o to, w jakim miejscu znajduje się obecnie nasz region, zwracał uwagę na niskie bezrobocie (4,8 proc.), ale także fakt, że województwo śląskie jest drugim największym wytwórcą produktu krajowego brutto w Polsce. Zauważył jednak, że za tymi sukcesami kryją się niepokojące sygnały:
– Dynamika wzrostu PKB regionu w ciągu ostatnich 20 lat plasuje nas dopiero na 12. pozycji w kraju. Bezrobocie zaczyna powoli rosnąć, ale naszym największym, strukturalnym problemem jest depopulacja. W ciągu ośmiu lat funkcjonowania Metropolii straciliśmy aż 170 tysięcy mieszkańców.
Pietraszek odniósł się również do doświadczeń innych regionów górniczych, jak Zagłębie Ruhry w Niemczech.
– Ten region był dla nas przez wiele lat wzorcem i również fantastycznie się rozwijał. Jednak dzisiaj sam boryka się z brakiem kolejnego impulsu rozwojowego. Jesteśmy więc w fajnym momencie – dużo osiągnęliśmy i możemy być wzorcem transformacji. Natomiast jeśli teraz nie znajdziemy kolejnych impulsów i pomysłów na region, a na to nałoży się nadchodząca perspektywa unijna, w której tracimy Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i pewnie stracimy też znaczną część środków, to możemy – mówiąc obrazowo – zacząć więdnąć. A tego byśmy nie chcieli, bo tracąc dynamikę, ciężko będzie ją odbudować – wyjaśniał.
Uczestnicy dyskusji zastanawiali się również, jak ściągać na Śląsk inwestorów tworzących nie tylko taśmy produkcyjne, ale także laboratoria czy centra badawcze.
Wiceprezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Andrzej Zabiegliński przypomniał, że trzy dekady temu kluczowym aspektem inwestycji na terenie KSSE było tworzenie masowych miejsc pracy – istniał wręcz sztywny przelicznik liczby etatów na hektar. Dzisiaj, ze względu na automatyzację, podejście to diametralnie się zmienia.
– Mamy już koncerny, zwłaszcza z branży automotive, które same tworzą u nas placówki badawcze. To świetny trend. Pojawia się duże zapotrzebowanie na inżynierów, m.in. w Bielsku-Białej czy Czechowicach-Dziedzicach. To stawia jednak przed przyszłymi pracownikami wymóg dużej mobilności, jeśli chcą brać aktywny udział w transformacji – podkreśla Andrzej Zabiegliński.
Jako przykład miasta, które modelowo skorzystało na obecności strefy i napływie inwestycji, Zabiegliński wskazał z kolei Żory.
– To jedno z nielicznych miast w regionie, które notuje przyrost, a nie spadek liczby mieszkańców. Gdyby odwiedzić to 70-tysięczne miasto, można się zdziwić, jak wiele setek mieszkań się tam obecnie buduje. To prosta zależność: stabilne miejsca pracy sprawiają, że ludzie chcą tam mieszkać – podsumowuje.
Grzegorz Wacławek, wiceprezes ds. restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej, był pytany m.in., co oznacza słowo „restrukturyzacja” w kontekście PGG.
Restrukturyzacja bez „zaklinania rzeczywistości”
– Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region. Polska Grupa Górnicza to nadal największa spółka górnicza w Europie i spółka o strategicznym znaczeniu dla naszego państwa, jeżeli chodzi o energetykę – zaznaczył Grzegorz Wacławek.
Wiceprezes PGG podkreślił, że w związku ze strategicznym znaczeniem spółki wszelkie działania i podejmowane tam decyzje muszą obejmować „wiele przestrzeni”. Wskazał na przestrzeń ekonomiczną, społeczną, ale także na bezpieczeństwo.
– Nie możemy zaklinać rzeczywistości, że świat się nie zmienia, że nic się nie zmienia w naszej gospodarce i że jak już jakaś zmiana nas zastaje, to reagujemy tu i teraz. W takiej spółce musimy patrzeć naprawdę z długim horyzontem czasowym. Wybiegać daleko w przyszłość – podkreślił.
Zbieramy doświadczenia, realizujemy strategie, wspieramy przedsiębiorców
Małgorzata Łącka, prezes Holdingu KW, podkreślała z kolei, że region posiada ogromny kapitał doświadczeń, który pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość.
– Wierzę, że my mamy bardzo dużo dobrych przykładów transformacyjnych. Przede wszystkim mamy przećwiczone programy transformacji gmin okołogórniczych. Potrafimy korzystać ze środków europejskich – podsumowała szefowa Holdingu KW.
Jako przykład udanego mechanizmu wskazała Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Zwróciła uwagę, że jest to fundusz terytorialny, co oznacza, że sama Komisja Europejska również dostrzega, iż programy te muszą być skoncentrowane na bardzo określonych terenach.
– Myślę więc, że zbierając te wszystkie doświadczenia i realizując konsekwentnie strategię, mamy szansę wyjść z procesu transformacyjnego z tarczą – podsumowała Małgorzata Łącka.
Joanna Schmid, prezes Śląskiego Funduszu Rozwoju, przypominała z kolei rok 2003, kiedy to współtworzyła Fundusz dla Śląska w ramach programu łagodzenia skutków restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
– To był trudny czas – stopa bezrobocia w regionie przekraczała 20 proc. Zastanawialiśmy się wtedy, jakie rozwiązania będą najkorzystniejsze z punktu widzenia przedsiębiorców i całego regionu. Wypracowaliśmy wówczas instrument kapitałowy na rozwój, który był bezpośrednio powiązany z tworzeniem nowych miejsc pracy: przedsiębiorca otrzymywał wsparcie finansowe pod warunkiem zatrudnienia pracowników – podkreślała prezes ŚFR.
Jak dodała, po ponad trzydziestu latach od rozpoczęcia procesu transformacji ustrojowej i gospodarczej – procesu, który w zasadzie trwa nieprzerwanie – zmieniło się praktycznie wszystko.