Koniec z węglem to dopiero początek. Fortum o transformacji ciepłownictwa
Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.
fot: Fortum
Elektrociepłownia Fortum w Zabrzu
fot: Fortum
Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.
Takie podejście do transformacji przedstawili eksperci Fortum podczas kongresu Wrocław Bridge – Energy & Industry Dialogue 2026, zorganizowanego pod hasłem „Energia w czasach niepewności”.
Inwestycje na lata, warunki zmienne co godzinę
Zdaniem Fortum transformacja ciepłownictwa wymaga połączenia dwóch perspektyw. Źródła ciepła projektuje się i finansuje na wiele lat, podczas gdy pogoda, zapotrzebowanie odbiorców i ceny energii elektrycznej mogą zmieniać się w ciągu jednej doby.
Do tego dochodzi presja ekonomiczna. Termomodernizacja i poprawa efektywności budynków zmniejszają sprzedaż ciepła, ale operator wciąż musi utrzymywać i modernizować źródła oraz sieć. Mniejsza sprzedaż nie oznacza proporcjonalnie niższych kosztów infrastruktury, dlatego nakłady na transformację należy planować z uwzględnieniem przyszłego zapotrzebowania.
– W nowoczesnym ciepłownictwie liczy się nie tylko to, z czego produkujemy ciepło, ale również, kiedy. Magazyn pozwala oddzielić moment produkcji od momentu zużycia. Dzięki temu możemy lepiej wykorzystać możliwości połączeń międzysystemowych. Ale elastyczność techniczna musi mieć również wartość ekonomiczną i znaleźć odzwierciedlenie w zasadach funkcjonowania rynku – mówi Piotr Górnik, prezes Fortum Power and Heat Polska.
Bezpieczeństwo z równowagi źródeł
W prezentacji Petera Strannegårda, EVP Renewables and Decarbonisation w Fortum, odporność systemu energetycznego została powiązana z równowagą między źródłami dyspozycyjnymi, elastycznością oraz produkcją zależną od pogody.
- Źródła dyspozycyjne umożliwiają planowanie produkcji i stabilizację sieci elektroenergetycznej.
- Wiatr i słońce dostarczają energię po najniższych kosztach, lecz w ilości zależnej od warunków atmosferycznych.
- Elastyczność pozwala dostosować pracę pozostałych elementów systemu do tej zmienności.
Fortum podkreśla, że nie istnieje jedna ścieżka transformacji dla wszystkich miast. O wyborze rozwiązań decydują lokalne zasoby, istniejąca infrastruktura, zapotrzebowanie na ciepło oraz możliwości przyłączenia do sieci elektroenergetycznej.
Elektryfikacja i magazynowanie ciepła
Jednym z rozwiązań jest połączenie elektryfikacji z magazynowaniem. Kocioł elektrodowy zamienia energię elektryczną w ciepło, a akumulator pozwala przechować je i oddać do sieci później. Produkcja nie musi więc dokładnie pokrywać się z chwilowym zapotrzebowaniem budynków.
W godzinach dużej produkcji z wiatru i słońca system ciepłowniczy może zwiększać pobór energii elektrycznej i wytwarzać ciepło na później. Magazyn zwiększa wykorzystanie takich okresów, ponieważ odbiorcy nie muszą zużyć całego wyprodukowanego ciepła w tej samej godzinie.
Przykładem jest inwestycja Fortum w Zabrzu, gdzie powstanie kocioł elektrodowy o mocy 55 MW oraz akumulator ciepła o pojemności 1200 MWh. Spółka zakończyła kontraktację głównych prac za około 121 mln zł, a cały program dekarbonizacji Elektrociepłowni Zabrze ma wartość około 490 mln zł i obejmuje również modernizację kotła fluidalnego oraz infrastruktury paliwowej.
Polecamy też: Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa
Technologia musi się ekonomicznie spinać
Fortum zwraca uwagę, że możliwość wyboru godzin produkcji nie oznacza automatycznie opłacalności każdej godziny z niską ceną energii na giełdzie. W rachunku trzeba uwzględnić pełny koszt poboru energii, opłaty, sprawność instalacji oraz straty magazynowania.
O opłacalności elektryfikacji decydują także warunki przyłączenia, rozliczenia godzinowe oraz opłaty sieciowe i mocowe. Zasady taryfowania wpływają z kolei na możliwość uwzględniania uzasadnionych kosztów działalności i inwestycji.
Podobnej oceny wymaga wybór paliw. Gaz może pełnić funkcję przejściową lub rezerwową, ale jego rola zależy od lokalnego systemu i przewidywanego czasu pracy. W przypadku biomasy istotne są dostępność i jakość surowca, logistyka oraz pewność dostaw. Zmiana paliwa oznacza również zmianę rodzaju ryzyka, którym musi zarządzać ciepłownictwo.
Najpierw model systemu, potem finansowanie
Według Fortum decyzja inwestycyjna powinna zaczynać się od określenia przyszłych potrzeb miasta i sposobu ich pokrywania. Dopiero potem można ocenić, jakie źródła, magazyny i modernizacje sieci będą potrzebne oraz jak je sfinansować.
– Nie powinniśmy projektować transformacji pod technologię, dla której akurat dostępny jest instrument wsparcia. Najpierw potrzebujemy docelowego modelu systemu i połączeń między systemami, które pozwolą zapewnić bezpieczeństwo dostaw i konkurencyjny koszt ciepła. Dopiero potem powinniśmy dobierać technologie i sposób ich finansowania – wskazuje Piotr Górnik.
W takim modelu każda inwestycja ma określoną funkcję: zapewnia moc, zwiększa elastyczność, pozwala wykorzystać lokalny zasób albo usprawnia dostarczanie ciepła. Ocenie powinna podlegać jej współpraca z pozostałymi elementami układu, a cyfryzacja i sterowanie mają pomagać wykorzystać możliwości całego systemu.