Koniec tygodnia przyniósł kolejne osłabienie złotówki

fot: ARC

Państwo czeka na podatki od obywateli...

fot: ARC

W piątek (24 kwietnia) złoty znów odnotował spadek względem większości głównych walut, jednak zdaniem analityków trend spadkowy powinien się wkrótce zakończyć. Po godz. 18.30 euro kosztowało 4,03 zł, dolar 3,70 zł, a frank szwajcarski 3,89 zł.

- Koniec tygodnia przynosi nam kontynuację lekkiego osłabienia złotego wobec większości dewiz. Polska waluta traci średnio 0,5 proc., przy czym najmocniejszy spadek odnotowujemy w relacji do euro, gdzie kurs oddala się od psychologicznego zakresu 4,00 zł - powiedział w komentarzu walutowym analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.

Zdaniem Ryczki w piątek dało się zaobserwować obawy inwestorów, co do dalszej sytuacji Grecji, które jego zdaniem "skutecznie ograniczają tzw. apetyt na ryzyko na rynkach".

Podobnego zdania był analityk Domu Maklerskiego mBanku Szymon Zajkowski, według którego brak porozumienia Grecji z europejskimi kredytodawcami przyczynił się do osłabienia złotówki względem euro. Jednak jego zdaniem, osłabienie to jest raczej krótkoterminową korektą, a nie zmianą trendu wzrostowego polskiej waluty.

- Jednak czynnik ten (Grecji) tak naprawdę +wisi+ nad rynkiem już od dłuższego czasu i zaczyna być w coraz większym stopniu ignorowany przez inwestorów. Cały czas brak jest silniejszych przesłanek ku większemu osłabieniu złotego. Wręcz przeciwnie, wciąż utrzymują się czynniki, które sprzyjają polskiej walucie, jak deklaracja Rady Polityki Pieniężnej o końcu cyklu obniżek stóp procentowych i luzowanie ECB sprzyjające napływowi kapitału na rodzimy rynek długu oraz akcji - zauważył Zajkowski.

Dodał również, że w kolejnych dniach euro powinno wrócić do ceny ok. 3,97 zł. Nie spodziewa się z kolei większych wahań kursu szwajcarskiego franka, który w piątek umocnił się względem złotego.

- Złoty stracił dziś również wobec franka, którego umocniły nieco mniej gołębie słowa prezesa Banku Szwajcarii, Stwierdził on m. in., że ujemne stopy procentowe nie staną się nowym standardem polityki szwajcarskiego banku centralnego - dodał Zajkowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.