Koniec testów na koronawirusa, ale liczba zakażonych wzrosła

fot: ARC

Załoga kopalni Darkov wydobyła w III kwartale br. 700550 t. węgla

fot: ARC

O prawdziwym nawrocie epidemii koronawirusa mogą mówić mieszkańcy graniczącego z Polską województwa morawsko-śląskiego w Czechach. Testy przeprowadzone wśród górników kopali Darkov potwierdziły 276 zakażeń. Ostrawscy higienicy stoją jednak na stanowisku, że sytuacja znajduje się pod kontrolą, lecz podjęte przez rząd w Pradze decyzje o poluzowaniu obostrzeń sanitarnych, nie objęły na razie górniczego powiatu karwińskiego.

Pocieszającym może być jedynie fakt, że wśród zakażonych koronawirusem jest tylko sześciu polskich górników. Jego obecność stwierdzono także o czterech kolejnych obcokrajowców, ze Słowacji i Ukrainy.

Jak podały służby sanitarne, ponad połowa górników, u których przeprowadzone testy potwierdziły koronawirusa przechodzi infekcję bezobjawowo, 43 proc. wykazuje niewielkie pogorszenie samopoczucia, głównie zmęczenie. Jedną osobę hospitalizowano, ale po kilku dniach wypisano do domu.

Tymczasem służby sanitarne usilnie próbują ustalić jak najszerszy krąg osób, z którymi zakażeni górnicy i ich rodziny miały kontakt. Wskazane osoby otrzymują skierowanie na dwutygodniową kwarantannę. Dla przykładu w Czeskim Cieszynie zamknięto trzy żłobki, ustalono bowiem, że ich pracownice kontaktowały się z rodzinami zainfekowanych górników.

Wygląda na to, że udało się powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa na inne kopalnie należące do OKD. W kopalni ČSM-Południe stwierdzono trzy zakażenia, a w kopalni ČSA jedno. Na dalszych ruchach i w zakładach OKD nie planuje się już przeprowadzania kolejnych testów.

Na razie wydobycie przerwano jedynie w kopalni Darkov.

W sumie w Czechach od początku pandemii stwierdzono 9050 przypadków zakażenia koronawirusem. Aktualnie chorują 2453 osoby, 6270 uznaje się za wyleczone. Dla przykładu w województwie morawsko-śląskim stwierdzono 1531 zakażeń, z czego 889 osób uznano za wyleczone.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.