Koniec górnictwa, kłopoty przemysłu? Bytom z takiego ciosu już się nie podniesie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Przed gminami górniczymi stoją potężne wyzwania. Na zdjęciu dzielnica Bobrek w Bytomiu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Nauczyciele, pracownicy oświaty i generalnie budżetówka też powinni pójść na manifestację 4 listopada. Nasze gminy znaczną część swoich dochodów osiągają dzięki zakładom przemysłowym, które na ich terenie działają  - mówi Lesław Ordon, przewodniczący Regionalnego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” w felietonie na łamach związkowego portalu solidarnosc.katowice.pl.

Dodaje: - Jeżeli zakład zostanie zlikwidowany, to po pierwsze dochody gminy spadną, bo ten zakład przestanie zasilać budżet samorządu. Po drugie ludzie, którzy stracą pracę w tym zakładzie, jeśli nie znajdą nowego zajęcia, będą bezrobotnymi, czyli dochody gminy również spadną. Po trzecie wzrośnie patologia, bo tak się zwykle dzieje w przypadku dużego bezrobocia. To z kolei odbija się na dzieciach, wśród których też rośnie wtedy zagrożenie przestępczością

Jego zdaniem ma  to negatywne konsekwencje dla całego systemu oświaty. Bo trudniej się uczy dzieci, które są chuliganami, albo nie widzą sensu nauki, nie mają motywacji, ponieważ ich rodzice są bezrobotni.

- Z doświadczenia wiemy też, że gdy samorządowi spadają dochody i jest zmuszony szukać oszczędności, to w pierwszej kolejności oszczędza na oświacie i na kulturze. Stąd też w naszym interesie jest to, żeby te zakłady pracy u nas istniały, bo jedziemy na jednym wózku, bo to system naczyń połączonych - podkreśla Lesław Ordon.

Związkowiec przypomina, że Bytom już raz otrzymał taki cios, w latach 90-tych.

- Kiedyś w Bytomiu były dwie huty, sześć kopalń i nagle te dwie huty zniknęły, a z tych sześciu kopalń, zniknęło pięć. Z tego trudno się podnieść. Jeszcze kilkanaście lat temu 25 proc. mieszkańców miasta było beneficjentami pomocy społecznej. I myśmy jako nauczyciele to odczuwali. To już było drugie, trzecie pokolenie bezrobotnych, więc motywacja dzieciaków do nauki była zerowa, zachęcenie ich do czegokolwiek, by się uczyły, by chodziły na lekcje, było niezwykle trudne, a w wielu przypadkach niemożliwe. To jest przykład, który dobitnie pokazuje, dlaczego powinniśmy iść i wspierać manifestację 4 listopada - apeluje Lesław Ordon na łamach portalu śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.