Koniec gazowej wojny już w sobotę?

Być może w sobotę zakończy się konflikt, który pozbawił Europę gazu. Premier Ukrainy Julia Tymoszenko poleci do Moskwy rozmawiać o tym z premierem Rosji Władimirem Putinem

Na spotkanie w Moskwie premierzy umówili się telefonicznie po północy ze środy na czwartek - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Szanse na kompromis są, bo Tymoszenko i Putin już trzy miesiące temu podpisali memorandum o nowych warunkach gazowej współpracy Rosji z Ukrainą. Kontrakty na dostawy gazu i tranzyt w 2009 r. były zapięte niemal na ostatni guzik. Rząd w Kijowie przyznał, że 31 grudnia Tymoszenko już siedziała w samolocie, który miał ją zawieźć do Moskwy na podpisanie umowy. Ale wtedy rozmowy zerwano i rozpętał się konflikt. Od nowego roku Gazprom zakręcił kurek Ukrainie, a sześć dni później wstrzymał tranzyt do Europy.

Być może szefowie rządów Rosji i Ukrainy rozwiążą gazowe spory sami, na co nalegała Bruksela. Rzecznik Komisji Europejskiej Johannes Laitenberger powiedział, że w spotkaniu Putina i Tymoszenko mogą wziąć udział komisarz ds. energii Andris Piebalgs i czeski minister przemysłu Martin Rziman, ale pod warunkiem że spotkanie nie będzie pretekstem do wznowienia dostaw. Francuska dyplomacja upiera się, że Unia w ogóle nie powinna uczestniczyć w szczycie w Moskwie, dopóki gaz nie popłynie. A ponieważ to na razie mało prawdopodobne, wydaje się, że Paryż proponuje, by Tymoszenko i Putin podjęli decyzje w cztery oczy.

Rozwiewa się też mało konkretny pomysł, by konflikt rozwiązać w sobotę w Moskwie na szczycie przywódców Rosji, Ukrainy i państw Europy, jak zaproponował w środę prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew szefowi Komisji Europejskiej José Manuelowi Barrosie. Bruksela i przewodzące Unii Czechy nadal rozważają tę propozycję, jak też zgłoszony przez prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenko pomysł szczytu na neutralnym gruncie - w Pradze lub Brukseli.

Taki szczyt może być niepotrzebny, jeśli premierzy Rosji i Ukrainy się dogadają. A Moskwa unikała dotąd bezpośredniej konfrontacji racji swoich i Kijowa na wspólnym spotkaniu z Brukselą.

Fiasko poniosła też misja ekspertów UE, którzy na granicy Rosji z Ukrainą mieli nadzorować tranzyt gazu. Rosjanie zapowiadali, że wznowią dostawy, gdy przyjadą eksperci UE, ale gazu nie ma.

W poniedziałek komisarz Piebalgs zapewnił ministra ds. europejskich Mikołaja Dowgielewicza, że w misji wezmą udział także polscy eksperci. We wtorek w tej sprawie z dwoma specjalistami spółki Gaz-System kontaktował się Gas Infrastructure Europe, europejskie stowarzyszenie firm gazowniczych. - Potwierdzam, że przekazaliśmy do KE nominacje dla polskich ekspertów. Ale dalsze procedury załatwia Komisja - poinformował nas Vaclav Vocilka z GIE. - Procedura wyboru ekspertów jest dość skomplikowana i czasochłonna. Dwaj eksperci Gaz-Systemu czekają teraz na podpisanie kontraktów, w których będą określone warunki ich wyjazdu - powiedziała nam Monika Janus, rzeczniczka UKIE. Dodała też, że w piątek minister Dowgielewicz będzie o tym rozmawiać z komisarzem Piebalgsem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?