Koniec dyktatu najniższej ceny w przetargach!

fot: Andrzej Bęben/ARC

Eurozłoty kształtuje się na poziomie 4,15 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Cena ma przestać być wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a wykonawcy mają zatrudniać ludzi na etat - to niektóre założenia projektu noweli Prawa zamówień publicznych autorstwa klubu PO. Projektem zajmuje się sejmowa podkomisja kierowana przez Adama Szejnfelda (PO).

- To jedna z największych i najważniejszych reform obecnej dekady - uważa Adam Szejnfeld (PO).

Z kolei PiS szykuje własny projekt ustawy w tej sprawie.

"Przepisy o zamówieniach publicznych są podstawą wydatkowania około 150 mld zł rocznie. Ich wysoka jakość jest istotna z jednej strony dla sektora finansów publicznych, który na ich podstawie dokonuje wydatków, z drugiej zaś dla przedsiębiorców, dla których powinny stanowić gwarancję uczciwej konkurencji podczas ubiegania się o udzielenie zamówień" - głosi uzasadnienie projektu ustawy, którym zajmuje się sejmowa podkomisja.

- Naszym celem jest to, by system przetargów był bardziej racjonalny i przyjazny dla jego uczestników niż do tej pory - powiedział PAP Szejnfeld, który jest szefem podkomisji.

Według niego to zmiana obszerna i kompleksowa, tak daleko idąca, że niemal każdy jej przepis wywołuje kontrowersje.

- Prace trwają więc dłużej niż byśmy chcieli, ale byłbym szczęśliwy, gdyby przed wakacjami udało nam się uchwalić tę ustawę. Wówczas - w zależności od przyjętego vacatio legis - mogłaby ona wejść w życie w drugiej połowie tego roku lub od nowego roku - zaznaczył polityk.

Zasadniczą propozycją tego projektu jest ograniczenie stosowania ceny jako wyłącznego kryterium rozstrzygania przetargów.

Szejnfeld wyjaśnił, że zamawiający ogłaszając przetarg, jeśli ustali cenę jako wyłączne kryterium, będzie to uzasadniać.

- W protokole (ma) odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uważa, że inne kryteria niż cena nie będą równie efektywne. Chcemy, aby zamawiający byli bardziej odważni przy określaniu kryteriów rozstrzygania przetargów. Dziś bowiem kryterium ceny stosuje się głównie ze strachu, że ktoś będzie zarzucał niegospodarność, interesowność, korupcję, etc. Lepiej więc nabyć małej wartości usługę lub towary za jak najniższą cenę, nawet jeśli na przykład koszty eksploatacyjne niweczyć będą efekt ekonomiczny takiej decyzji, niż narazić się na zarzuty "ustawienia" przetargu - mówił poseł Szejnfeld.

Z tą propozycją powiązana jest kolejna. Zakłada ona, że prezes Urzędu Zamówień Publicznych ma publikować wykazy dobrych praktyk i tworzyć wzorce, z których mogliby korzystać zamawiający. Także to - zdaniem posła PO - "ograniczałoby strach zamawiających przed stosowaniem innych kryteriów niż wyłącznie najniższa cena".

- Jeżeli wybierze lepszą, ale droższą ofertę - opierając się na wytycznych Urzędu Zamówień Publicznych - to być może będzie się czuł bardziej bezpiecznie - ocenił.

Poza tym - wskazał poseł - projekt daje zamawiającemu narzędzia do tego, by mógł zbadać, czy cena nie jest rażąco niska. Według propozycji PO zamawiający w każdej chwili będzie mógł wszcząć procedurę dochodzenia tego, czy cena nie jest dumpingowa.

- Szczególnie dotyczyłoby to przypadków, kiedy cena odbiegałaby o 30 proc. od kosztorysu lub średniej ceny wszystkich złożonych ofert - mówił polityk.

Ponadto projekt na oferenta nakłada obowiązek dowiedzenia, że cena nie jest rażąco niska - jeżeli zamawiający uzna, że cena jest dumpingowa, to oferent ma udowodnić, że tak nie jest.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.