Koniec akcji pożarowej w ścianie 02 kopalni „Murcki-Staszic”

Staszic ARC

fot: ARC

Kopalnia Staszic w Katowicach Giszowcu

fot: ARC

Katowicki Holding Węglowy powiadomił o zakończeniu akcji pożarowej w ruchu „Staszic” kopalni „Murcki-Staszic”.

- Podczas likwidacji ściany 02, pokład 510, warstwa 3 w kopalni „Murcki-Staszic”, ruch „Staszic” stwierdzono podwyższone stężenie tlenku węgla i wystąpienie zadymienia wskazujące na samozapalenie węgla w zrobach. Ponieważ stały monitoring wskazał na przekroczenie wartości dopuszczalnych, w piątek 14 maja 2010 o godz.4:54 dyrektor kopalni podjął decyzję o rozpoczęciu akcji pożarowej. Z rejonu wycofano wówczas 14 pracowników, działalność zaczęły zastępy ratownicze, podając wodę w celu zalania końcowej części ściany – poinformował Holding.

Według komunikatu spółki - akcja zakończyła się 20 mają.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.