Kongres 590: jak szybko polska energetyka odejdzie od węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

- W długim terminie jednotowarowy rynek energii elektrycznej nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa dostaw energii w Polsce - twierdzi Henryk Baranowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

Tempo odchodzenia od węgla było głównym tematem dyskusji o przyszłości polskiej energetyki w drugim dniu Kongresu 590 w Rzeszowie. Powszechne jest oczekiwanie, że w produkcji energii w Polsce potencjalnie najbardziej na znaczeniu zyska gaz.

Zaprezentowany na kongresie specjalny raport Instytutu Sobieskiego prognozuje, że udział węgla w polskiej energetyce będzie się stopniowo obniżał; najbardziej konkurencyjnymi źródłami wkrótce zostaną OZE, a rosnące znaczenie dla wytwarzania energii elektrycznej w Polsce będzie miał gaz. Raport przewiduje też konieczność wprowadzenia rynku mocy. Nad projektem ustawy w tej sprawie pracuje Sejm.

Prezes PGE Henryk Baranowski z jednej strony podkreślał w piątek, że wieloletnie prognozy bardzo często się nie spełniają. Przyznał jednak, że sprawa przyszłości węgla przyjęła ostatnio zły obrót za sprawą nowego kształtu dyrektywy ETS. Źródła oparte o węgiel zostały w ostatnim projekcie praktycznie odcięte od specjalnego funduszu na modernizację. Baranowski wyraził jednak opinię, że przy przyjęciu odpowiedniej strategii, m.in. zwiększeniu nacisku na kogenerację (jednoczesne wytwarzanie prądu i ciepła) z węgla uda się przynajmniej zminimalizować straty będące konsekwencjami unijnych regulacji.

Prezes Enei Mirosław Kowalik ocenił z kolei, że nowy ETS uderza poprzez energetykę węglową w konkurencyjność całej gospodarki. Z dnia na dzień nie odejdziemy od węgla, zwłaszcza że w ciągu 25 lat zmniejszyliśmy jego udział z niemal 100 proc. do ok. 80 proc. - mówił. I podkreślał, że z jednej strony do 2030 r. Polska nie jest w stanie zmienić energetyki, tak jak tego oczekuje UE, a z drugiej spółki energetyczne nie chcą przerzucać wyższych kosztów wytwarzania z węgla na klientów.

Kowalik dodał, że w ramach transformacji musimy patrzeć na inne technologie, zwłaszcza na gaz, ale zarówno jego koszty, jak i dostęp są znacząco różne od kosztów i dostępu do węgla. Zwrócił też uwagę, że technologie węglowe w kraju są bardzo dobrze opanowane, ale technologie gazowe trzeba sprowadzać, co rodzi groźbę uzależnienia się od importu.

Wiceprezes BGK Wojciech Hann dodał, że gaz będzie poważnie można brać pod uwagę nie wcześniej, niż gdy Baltic Pipe rzeczywiście zostanie położona na dnie Bałtyku i skrzyżuje się tam z Nord Stream. Hann podkreślił, że do tego momentu musimy mieć energetyczny "plan B", a w ogóle tempo transformacji musi uwzględniać koszty społeczne i polityczne. Im transformacja idzie szybciej, tym koszty te są większe, co odbija się też na konkurencyjności całej gospodarki - wskazał.

Z kolei dyrektor londyńskiego biura handlowego PGNiG Ireneusz Łazor oceniał, że przy obecnej determinacji powstanie Baltic Pipe jest pewne, kwestia otwartą pozostaje, ile wysiłku trzeba będzie w to włożyć. W przyszłości będzie to fundament krajowego koszyka gazowego - dodał Łazor, przypominając, że co prawda krajowe wydobycie gazu się nie zmieni, ale coraz więcej będzie można sprowadzać przez terminal LNG. W jego opinii, dopiero ok. 2030 r. na globalnym rynku tego surowca popyt doścignie podaż.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.