Kongo - tani dostawca materiałów akumulatorowych. Najdroższe Stany Zjednoczone

1476188667 akumulatory jmbatterysystems com

fot: jmbatterysystems.com

Johnson Matthey Battery Systems to spółka należąca do notowanej na londyńskiej giełdzie grupy Johnson Matthey. Specjalizuje się w tworzeniu rozwiązań zasilania dla elektrycznych skuterów i rowerów, elektronarzędzi, narzędzi medycznych oraz pojazdów elektrycznych i hybrydowych

fot: jmbatterysystems.com

Przemysł samochodów elektrycznych poszukuje najtańszych producentów materiałów akumulatorowych. Stabilizacja polityczna w Demokratycznej Republice Konga (DRK) oraz coraz większa efektywność tamtejszego górnictwa miedzi i kobaltu, a także niskie koszta hydroenergetyczne zwracają na ten kraj uwagę producentów baterii do samochodów elektrycznych.

Chcieliby oni umieścić tu swoje inwestycje, które byłyby najtańsze na naszym globie. Raport o skali tych możliwości zamieścił portal Mining.com.

Prezentuje on analizę kosztów dla czterech najlepszych lokalizacji. Są to liczone od najdroższych: Stany Zjednoczone, Chiny, Polska i Kongo. Przedstawiona tabela kosztów nie pozostawia żadnych wątpliwości. Najdroższe są Stany Zjednoczone. Około 25 proc. taniej wypadają Chiny. Koszta w Polsce to blisko ich połowa w USA.

Najlepiej wypada Kongo z kosztami jednej trzeciej ich amerykańskiego konkurenta. Szacuje się, że zbudowania w DRK fabryka prekursorów katod kosztowałoby 39 milionów dolarów. To trzy razy taniej, niż budowa podobnej fabryki w USA. Gdyby miała ona zostać zbudowana w Chinach lub w Polsce, kosztowałaby odpowiednio 112 i 65 mln dolarów.

Dane analityczne rynku pokazują również, że emisje związane z produkcją baterii można by zmniejszyć o 30 proc. w porównaniu z istniejącym łańcuchem dostaw przebiegającym przez Chiny, gdyby materiały prekursorowe katod – materiał pośredni między surowym a gotowym materiałem katodowym – były produkowane w DRK.

Podobne efekty uzyskałaby Polska zajmującą się produkcją materiałów katodowych i ogniw, we współpracy z końcowym montażem w Niemczech.

Kwasi Ampofo, główny autor raportu i szef BNEF ds. metali i górnictwa (BloombergNEF - BNEF - strategiczny dostawca badań i analiz) powiedział w oświadczeniu dla mediów: - Jeśli chodzi o prekursory baterii to europejscy producenci ogniw obecnie w dużym stopniu polegają na Chinach, Jednak surowce do produkcji akumulatorów są w większości przypadków importowane do Chin z Afryki i rafinowane przed eksportem do Europy. Producenci samochodów w Europie mogą obniżyć swoje emisje poprzez skrócenie odległości transportu i wykorzystanie hydroelektrycznej sieci DRK oraz bliskości surowców.

Ampofo zwrócił też uwagę, na wielkość tego rynku. Jego wartość ocenia się na 7 bilionów dolarów możliwych obrotów rynkowych między dniem dzisiejszym a 2030 r. i 46 bilionów dolarów między dniem dzisiejszym a 2050 r.

Uważa on, że kraje afrykańskie mogą odegrać ważną rolę w łańcuchu dostaw akumulatorów litowo-jonowych, wykorzystując swoje obfite zasoby naturalne i wzmacniając większą część ich wartości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.