Kongo: prowincja Katanga przeciwna zakazowi eksportu

Obfitująca w rudę miedzi prowincja Demokratycznej Republiki Konga - Katanga, ogłosiła, że nie podporządkuje się wydanemu przez rząd zakazowi wywozu za granicę nieoczyszczonych koncentratów miedzi i kobaltu.

Władze Katangi tłumaczą, że w prowincji nie ma możliwości technicznych, by uzdatniać całą wydobywaną tam rudę.

Przypomnijmy, że rozporządzenie o zakazie eksportu nieoczyszczonej rudy podpisał 5 kwietnia minister górnictwa Konga Martin Kabwelulu, dając firmom trzymiesięczny okres dostosowawczy, zanim zakaz wejdzie w życie. - Kroczek po kroczku, w trzy miesiące przestaniemy eksportować koncentraty - cieszył się minister.

Pomysł wyśmiał gubernator Katangi Moise Katumbi. Powiedział w czwartek (18 kwietnia) agencji Reutera, że w regionie po prostu brakuje prądu dla instalacji przeróbczych i dlatego on, jako gubernator, nie będzie w stanie wypełnić rządowych poleceń.

Władze Konga w Afryce Centralnej marzą o powiększeniu swych zysków z kopalń, które wydobyły około 650 tys. t miedzi w 2012 r. Chcą więc zmusić firmy do przetwarzania rud na terenie kraju, jeszcze zanim zostaną wysłane za granicę, bo wtedy zwiększy się wartość eksportowanego towaru.

Kongo jest ósmym największym na świecie producentem miedzi i największym dostawcą kobaltu w ostatnich latach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.