Konflikt w Zatoce Perskiej z niewielkim wpływem na gospodarkę, o ile nie potrwa zbyt długo

fot: Andrzej Bęben/ARC

Codziennie nowe stawki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeśli działania zbrojne USA i Izraela podjęte przeciwko Iranowi nie przedłużą się powyżej 4-6 tygodni, ich wpływ na światową gospodarkę powinien być umiarkowany - wynika z raportu Allianz Trade. Eksperci przypomnieli, że przez Cieśninę Ormuz przepływa 30 proc. światowych węglowodorów.

W ocenie ekspertów Allianz Trade przedłużająca się wojna w Zatoce Perskiej może spowodować powrót szoku inflacyjnego podobnego do tego z 2022 r., jednak spodziewają się oni stosunkowo krótkotrwałej eskalacji, a co za tym idzie ograniczonych konsekwencji konfliktu dla globalnego PKB i inflacji.

“Konflikt trwający dłużej niż cztery do sześciu tygodni miałby większy wpływ na gospodarkę i rynki: można przyjąć, że trzy miesiące to punkt zwrotny w kierunku ryzyka zmiany trendu i scenariusza recesji. Jednak administracja amerykańska ma motywację do szybkiego zakończenia konfliktu, ponieważ wyższe ceny ropy pogłębiające kryzys jej dostępności mogą oznaczać mniejsze poparcie w listopadowych wyborach uzupełniających“ - zauważono w raporcie.

Eksperci przypomnieli, że żegluga przez Cieśninę Ormuz jest “krytycznie istotna“ dla 30 proc. globalnego przepływu węglowodorów, a zakłócenia w produkcji ropy naftowej w Zatoce Perskiej pozostają “kluczowymi obszarami oddziaływania konfliktu na gospodarkę“.

“Natychmiastowa reakcja rynku była spowodowana raczej zakłóceniami w żegludze morskiej niż niedoborem surowca: ceny ropy wzrosły do około 82 dolarów za baryłkę, czyli o 13 proc. po otwarciu rynku 2 marca, a dane dotyczące żeglugi wskazują obecnie, że ponad 200 tankowców i statków LNG kotwiczy poza Cieśniną Ormuz, co odzwierciedla problemy związane z ubezpieczeniem od ryzyka wojny i zapobiegawcze wstrzymanie działalności“ - wskazali analitycy Allianz Trade.

Autorzy raportu przewidują, że przedłużający się konflikt i towarzyszące mu zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz mogą spowodować wzrost ceny ropy do 100 dolarów za baryłkę, ale ich zdaniem pod koniec 2026 r. jej cena powinna nadal wynosić około 70 dolarów, ponieważ rynek ostatecznie dostosuje się do sytuacji.

“W scenariuszu skrajnego ryzyka, w którym reżim irański atakuje infrastrukturę energetyczną w regionie na większą skalę i zakłóca żeglugę w cieśninie, cena ropy Brent może wzrosnąć powyżej 130 dolarów za baryłkę, a następnie ustabilizować się na poziomie 80 dolarów do końca 2026 r.“ - prognozują eksperci.

Z raportu wynika również, że rosnące obawy dotyczące wzrostu inflacji mogą opóźniać obniżki stóp procentowych, mimo jedynie umiarkowanej - jak dotąd - korekty cen. Według ekspertów inflacja napędzana cenami ropy prawdopodobnie będzie nadal wywierać presję na stopy procentowe i osłabiać oczekiwania dotyczące łagodzenia polityki pieniężnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Bytom kończy kluczową inwestycję drogową w dzielnicy Miechowice

W bytomskiej dzielnicy Miechowice kończy się jedna z najważniejszych inwestycji drogowych ostatnich miesięcy – informują w bytomskim magistracie. Na ul. Nickla położono już ostatnią warstwę asfaltu, gotowe są chodniki i miejsca postojowe, a wzdłuż ulicy zakwitły róże. Intensywne prace trwają jeszcze przy ul. Relaksowej.

Wreszcie nowa perspektywa dla Jaru Południowego w Jastrzębiu-Zdroju

Po blisko 20 latach zakończyły się kwestie prawne dotyczące południowej części Jaru Południowego. Miasto wykonuje teraz niezbędne remonty istniejącej infrastruktury i przygotowuje projekt zagospodarowania całego terenu.

Przez upały na kilku odcinkach ograniczenia prędkości pociągów

Ze względu na wysokie temperatury na pięciu odcinkach tras kolejowych wprowadzono ograniczenia prędkości pociągów - przekazały w środę PKP PLK. W związku z pogodą zwiększono monitoring infrastruktury kolejowej, a także gotowość służb technicznych do ewentualnej reakcji.