Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.97 PLN (+3.46%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.80 PLN (+0.28%)

ORLEN S.A.

129.34 PLN (+0.40%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.38 PLN (-0.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.06 PLN (+0.49%)

Enea S.A.

20.88 PLN (+1.16%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (-0.20%)

Złoto

5 095.46 USD (-0.06%)

Srebro

83.23 USD (-1.39%)

Ropa naftowa

100.33 USD (-1.31%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+1.17%)

Miedź

5.81 USD (-0.46%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.97 PLN (+3.46%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.80 PLN (+0.28%)

ORLEN S.A.

129.34 PLN (+0.40%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.38 PLN (-0.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.06 PLN (+0.49%)

Enea S.A.

20.88 PLN (+1.16%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (-0.20%)

Złoto

5 095.46 USD (-0.06%)

Srebro

83.23 USD (-1.39%)

Ropa naftowa

100.33 USD (-1.31%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+1.17%)

Miedź

5.81 USD (-0.46%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Konferencja: tym trapi się branża energetyczna...

fot: Kajetan Berezowski

Polska ma problem z bardzo dużym importem biomasy, a pieniądze zamiast iść do rodzimych producentów trafiają za granicę

fot: Kajetan Berezowski

Największym problemem dla branży energetycznej wytwarzającej energię ze źródeł odnawialnych jest brak kompleksowych regulacji prawnych, co spowodowało m.in. załamanie się rynku zielonych certyfikatów - uważają branżowi eksperci.

Podczas czwartkowej (11 kwietnia) konferencji prasowej przedstawiciele branży i eksperci informowali o zagrożeniach dla sektora energii odnawialnej.

Benny H. Laursen z firmy doradczej Laursen Consulting wskazał, że branża nie może się doczekać tzw. dużego trójpaku energetycznego, w tym ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE).

- Największym problemem jest właśnie brak regulacji prawnych, które powodują dużą niepewność na rynku i mogą przyczynić się do ograniczenia OZE w Polsce, co może spowodować problemy z osiągnięciem 15 proc. energii z OZE w bilansie energii w 2020 roku - zaznaczył.

Polska przyjmując pakiet klimatyczny UE zobowiązała się do ograniczenia do 2020 r. o 20 proc. emisji gazów cieplarnianych, zwiększenia efektywności energetycznej o 20 proc. jak i osiągnięcia 15 proc. udziału energii wytworzonej ze źródeł odnawialnych w końcowym bilansie energetycznym.

Laursen ocenił, że brak kompleksowej ustawy przyczynił się także do załamania się rynku tzw. zielonych certyfikatów.

Dyrektor generalny Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej Michał Ćwil wskazał, że ustawa o OZE powinna wprowadzać m.in. minimalną cenę zakupu certyfikatu, aby zapobiec m.in. ich nadpodaży, a cały system powinien być racjonalny i w miarę tani tak, by końcowi odbiorcy nie musieli płacić coraz więcej za energię.

Zgodnie z polskim prawem każdy producent lub sprzedawca energii musi uzyskiwać pewien jej procent ze źródeł odnawialnych i legitymować się świadectwami pochodzenia, tzw. zielonymi certyfikatami. Jeżeli ich nie posiada, może je kupić na rynku - na giełdzie bądź na podstawie umowy dwustronnej. Natomiast, jeśli tego nie zrobi musi zapłacić tzw. opłatę zastępczą na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Od miesięcy rynkowa cena certyfikatów jest bardzo niska i ich sprzedaż nie rekompensuje producentowi energii w technologii współspalania kosztów zakupu droższej od węgla biomasy. W związku z tym opłaca się ograniczyć stosowanie biomasy i płacić opłatę zastępczą.

Zdaniem Ćwila w krótkoterminowej perspektywie państwo powinno interweniować na rynku zielonych certyfikatów. Z kolei w ocenie Laursena powinno się zlikwidować opłatę zastępczą, a zostawić jedynie zielone certyfikaty. Według niego uzyskane przez NFOŚiGW pieniądze z opłat zastępczych są niewykorzystywane i powinny wrócić do branży.

Dodał, że kryzys na rynku zielonych certyfikatów powoduje coraz większe problemy dla branży biomasowej. Ocenił, że Polska nie wykorzystuje w pełni własnych zasobów.

- Polska ma problem z bardzo dużym importem biomasy, a pieniądze zamiast iść do rodzimych producentów trafiają za granicę - zaznaczył Laursen. Krytykował sprowadzanie biomasy np. z Ukrainy czy z innych kontynentów. - Aby przewieźć ten towar z tak daleka trzeba spalić olbrzymie ilości paliwa i to paradoksalnie powoduje, że energia uzyskana z takiej biomasy może być czarniejsza niż z węgla - ocenił.

Prezes Polskiej Izby Biomasy Ryszard Gajewski dodał, że import zagranicznej biomasy stanowi od 15 do 20 proc. jej krajowego wykorzystania.

- Nasz kraj ma olbrzymie zasoby biomasy, to jest lokalne paliwo i nie powinno być sprowadzane - podkreślał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spośród 100 mld zł inwestycji Taurona do 2035 r., 25 mld zł w woj. śląskim

Prezes Lot wystąpił na konferencji “Program inwestycji Grupy Tauron - local content“, zorganizowanej w Jaworznie w kompleksie, w którym działa węglowy blok 910 MW Taurona i wokół którego prowadzone są najnowsze inwestycje grupy.Prezes mówił m.in., że fundamentem planu inwestycyjnego dla regionu jest ewolucyjna transformacja energetyczna. W miejscach, gdzie dotąd działają elektrownie konwencjonalne, mają powstawać nowoczesne rozwiązania energetyczne, z którymi ma współgrać zmodernizowana sieć energetyczna.Zgodnie ze strategią Tauron zamierza w ciągu 10 lat, do 2035 r., zainwestować ogółem 100 mld zł, w tym 60 mld zł w dystrybucję, 30 mld zł w źródła odnawialne i 5 mld zł w ciepło. W czwartek prezes Lot wskazał, że jedna czwarta z tej wartości pozostanie w woj. śląskim.- Potwierdzamy, że co najmniej 25 mld zł będzie wydawane tutaj - zapowiedział szef Taurona, wskazując, że do woj. śląskiego trafi 30 proc. nakładów inwestycyjnych ogółem w dystrybucję (16 mld zł), 99 proc. nakładów w wytwarzanie (4 mld zł), 96 proc. nakładów w ciepło (4 mld zł) i 1 mld zł na pozostałe przedsięwzięcia.- Odnośnie local contentu, to oprócz tej ogólnej definicji, koncentrujemy się na lokalnych społecznościach, gdzie prowadzimy biznes. Nie ma możliwości, żeby Tauron pozostawił te miejsca, w których prowadzi działalność - zadeklarował Lot.Jak wyjaśniał, Tauron czuje się odpowiedzialny, aby w miejscach, w których będzie znikała energetyka konwencjonalna, doprowadzić do zastąpienia jej innym biznesem.Wiceprezes Taurona ds. zarządzania majątkiem i rozwoju Michał Orłowski przedstawił szczegóły planu inwestycyjnego w woj. śląskim. Mówiąc o Jaworznie wymienił szczytową inwestycję gazową o mocy ok. 600 MW elektrycznych, na którą spółka wygrała kontrakt mocowy oraz źródło ciepła dla miasta oparte o miks kotłów gazowo-olejowych (3x10 MW i 2x22,5 MW), kotłów elektrodowych (2x14,5 MW), silników gazowych (2x4,5 MW), a także magazynu ciepła (400 MWh).Ponadto Tauron planuje budowę w Jaworznie elektrolizera o mocy 20 MW - pod kątem dostaw wodoru dla podmiotów zewnętrznych. Orłowski wskazał, że takiemu nagromadzeniu inwestycji w tej lokalizacji sprzyja istniejąca infrastruktura dystrybucyjna, bliskość farm fotowoltaicznych w Jaworznie i w Mysłowicach oraz możliwość wspólnego zarządzania systemowego.- Lokalizacje elektrowni są świetnym miejscem dla magazynowania energii, ponieważ wokół jest realizowana bardzo silna infrastruktura przyłączeniowa, która dawniej wyprowadzała moc z bloków węglowych, natomiast teraz można ją wykorzystać także na inne potrzeby - tłumaczył wiceprezes.

Orlen rozwija flotę gazowców. Dwie nowe jednostki gotowe

Grupa Orlen zwiększa swoje możliwości transportu skroplonego gazu ziemnego. W stoczni Hanwha Ocean w Korei Południowej odbyła się uroczystość nadania imion dwóm nowoczesnym gazowcom LNG, które dołączą do floty koncernu. Jednostki zwiększą stabilność i elastyczność dostaw gazu do Polski oraz wzmocnią bezpieczeństwo energetyczne regionu. Każdy z nowych statków może jednorazowo dostarczyć do kraju tyle gazu, ile zużywa nawet dwa miliony gospodarstw domowych.

Domański: Rząd podejmie działania, by wszystkie zaplanowane wydatki z SAFE były realizowane

Rząd będzie podejmował działania, aby wszystkie wydatki zaplanowane w programie SAFE były realizowane - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że ze strony rządu będzie “zdecydowana odpowiedź“ na czwartkowe weto prezydenta do ustawy wdrażającej program.

Marek wesoly3 km

Wesoły: Program SAFE to otwarcie furtki do oddania Brukseli części naszej suwerenności

- Decyzja o zawetowaniu programu SAFE jest w moim przekonaniu słuszna i w pełni rozumiem argumentację prezydenta. Musimy mieć świadomość, że nie mówimy tu o zwykłej polityce, ale o zaciągnięciu potężnego zobowiązania, które obciąży państwo i społeczeństwo polskie na długie lata - ocenia Marek Wesoły, poseł PiS.