Konferencja PZZ „Kadra”: Zmienić rozwiązania prawne, wpłynąć na mentalność

Konferencja kadra01 AZ

fot: Anna Zych

Uczestnicy panelu dyskusyjnego dzielili się swoimi doświadczeniami dotyczącymi barier i stereotypów na temat zawodowej roli kobiet, z jakimi spotkali się we własnej karierze

fot: Anna Zych

We wtorek po południu w Wiśle zakończyła się dwudniowa konferencja dotycząca przełamywania stereotypów związanych z płcią w miejscu pracy. Organizatorem konferencji, która była częścią unijnego projektu wspierającego równe traktowanie kobiet i mężczyzn było Porozumienie Związków Zawodowych „Kadra”.

 

Kobiety na Śląsku są doskonale wykształcone i mają dobre kwalifikacje, jednak tylko 20 proc. z nich chciałoby zajmować w firmie kierownicze stanowisko – wynika z badań Kingi Hofman z Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Nad tym, czy jest to wina stereotypów, niedopuszczających kobiet do zarządzania, czy też świadomy wybór pań, zastanawiali się uczestnicy konferencji „Stereotypy w postrzeganiu ról zawodowych kobiet i mężczyzn wśród kadr kierowniczych”.

 

Uczestnicy panelu dyskusyjnego dzielili się swoimi doświadczeniami dotyczącymi barier i stereotypów, z jakimi spotkali się we własnej karierze zawodowej, analizowali także, w jakich momentach życia kobiety najczęściej narażone są na ich oddziaływanie.
 

- Nie spotkałam się w swojej karierze zawodowej z nadmiernymi barierami, natomiast niewątpliwie inaczej postrzega się kobiety i mężczyzn. Jeżeli już nawet kobieta jest szefem, to oczekuje się od niej innej postawy niż od szefa – mężczyzny. Na etapie kształcenia nie ma chyba barier, natomiast młode kobiety są postrzegane przez pracodawców przez pryzmat przyszłego macierzyństwa. Dodatkowo jeśli kobiecie znajdującej się na stanowisku wymagającym permanentnego kształcenia wypadają dwa lata związane z urodzeniem dziecka, to trudno jest potem ten okres nadrobić – mówiła Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki, zaznaczając, że jest przeciwna wprowadzaniu parytetów.

 

O tym, że bariery stwarza przede wszystkim natura przekonywał Stanisław Gajos, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego, firmy, w której pięć pań ma status pracownika dołowego. Prezes KHW opowiedział się przeciwko wprowadzaniu regulacji i parytetów, apelował, aby w zarządzaniu, wyborze drogi zawodowej i rekrutowaniu pracowników kierować się po prostu zdrowym rozsądkiem.

 

- Stereotypy funkcjonują mocniej w mentalności kobiet. W swojej pracy zawodowej spotkałam się z sytuacją, że panie mające predyspozycje bały się awansu. Druga skrajność, to stawianie sobie własnych priorytetów: na przykład żeby ugotować mężowi obiad – opowiadała Ewa Malek-Piotrowska, wiceprezes Kompanii Węglowej.
- Kobiety ze Śląska promują się doskonale same. jest to najlepiej widoczne w poniedziałkowy poranek w pociągu do Warszawy, którym panie jadą do pracy na kierowniczych stanowiskach – dzielił się spostrzeżeniami Dariusz Trzcionka, przewodniczący PZZ „Kadra”.

 

O celowości wprowadzenia parytetów przekonywała natomiast Edyta Tyc z Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Jej zdaniem zarówno w polityce jak i w gospodarce rola kobiet na kierowniczych stanowiskach jest obecnie marginalna i jedynie mechanizmy regulacyjne są w stanie zmienić taki stan rzeczy.

 

Czytaj więcej:

Konferencja PZZ „Kadra”: Czy warto walczyć ze stereotypem?

Związkowcy przełamują stereotypy

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.