Konferencja PAN: w Zakopanem o paliwach i energii

1508588889 konferencjai k4 iwona toporowska

fot: Iwona Toporowska

Sesja plenarna, podczas której zastanawiano się m.in. nad zaspokojeniem krajowego zapotrzebowania na surowce energetyczne, zgromadziła większość spośród 220 uczestników konferencji

fot: Iwona Toporowska

„Sektor paliw i energii wobec nowych wyzwań” – pod takim hasłem odbędzie się 32. konferencja „Zagadnienia paliw energetycznych i energii w gospodarce krajowej”. Organizatorem tej cyklicznej debaty jest Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk oraz Komitet Zrównoważonej Gospodarki Surowcami Mineralnymi.

Podczas tegorocznych obrad, które rozpoczną się 14 października w Zakopanem, przewidziano osiem sesji tematycznych i jedną posterową. Tematyka referatów koncentrować się będzie m.in. na polityce surowcowej państwa, miejscu węgla kamiennego i brunatnego w krajowym miksie energetycznym, sytuacji na międzynarodowym rynku węgla z uwzględnieniem cen surowca, specyfice wykorzystania paliw alternatywnych oraz kierunkach rozwoju mocy wytwórczych. Swoje referaty przedstawią także producenci węgla.

Konferencja trwać będzie do 17 października.

Patronat medialny nad wydarzeniem sprawują Trybuna Górnicza oraz portal netTG.pl gospodarka i ludzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.