Koncesje poszukiwawcze tylko dla strategicznych kopalin

Przygotowanie nowoczesnych regulacji wprowadzi uproszczenia dla przedsiębiorców oraz odbiurokratyzuje postępowania administracyjne, a także zwiększy możliwości przeciwdziałania nielegalnej eksploatacji kopalin - powiedział dr Henryk Jacek Jezierski, główny geologi kraju, wiceministr środowiska w rozmowie z „Trybuną Górniczą”.

W ubiegłym tygodniu, (18 bm.) Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy prawo geologiczne i górnicze. Ostatnio ze spółek węglowych płynęły uwagi dotyczące między innym koncesji na poszukiwanie i eksploatację kopalin energetycznych. Jakie zmiany zasad prowadzenia działalności górniczej w Polsce są konieczne?

Musimy zmienić niektóre przepisy, ponieważ są niezgodne z prawodawstwem europejskim. Zarzuciła nam to Komisja Europejska. Nie w pełni wprowadzona jest w życie dyrektywa dotycząca poszukiwania i eksploatacji węglowodorów, która stanowi, że ten, kto wygra przetarg, otrzymuje koncesje. W polskich realiach startuje się do przetargu na użytkowanie górnicze bez pewności, że firma, która wygra przetarg, otrzyma koncesje. Na eksploatację może się na przykład nie zgodzić gmina. Prawo europejskie wymaga większego bezpieczeństwa dla firm stających do przetargów. Nowa regulacja zmierza do tego, że najpierw organ koncesyjny będzie musiał uzyskać wszystkie zgody, a dopiero potem będzie ogłaszać przetarg.

Dlaczego Ministerstwo proponuje nową ustawę, a nie tylko nowelizację dotychczasowej, dostosowującą ją do wymogów unijnej dyrektywy?


14 lat od wejścia w życie ustawy z 4 lutego 1994 roku – Prawo geologiczne i górnicze – to dostatecznie długi okres, by podjąć próbę reformy niektórych jej rozwiązań. Dokonana ocena jej funkcjonowania, stosowania jej przepisów, potwierdziła potrzebę opracowania nowej ustawy regulującej zasady i warunki działalności w zakresie geologii i górnictwa. Wprawdzie projekt nie wprowadza rewolucji w dotychczasowym modelu regulacji prawnej, jednak duża liczba zmian powoduje, że wskazane jest opracowanie całkowicie nowej, zwartej ustawy. Jej efektem ma być usprawnienie prowadzonych postępowań administracyjnych. Przygotowanie nowoczesnych regulacji wprowadzi uproszczenia dla przedsiębiorców oraz odbiurokratyzuje postępowania administracyjne, a także zwiększy możliwości przeciwdziałania nielegalnej eksploatacji kopalin. Ponadto nowa ustawa przyniesie doprecyzowanie przesłanek podejmowanych rozstrzygnięć. Nadrzędnym celem proponowanych zmian jest usunięcie barier utrudniających podejmowanie i wykonywanie działalności w zakresie geologii i górnictwa, pobudzenie przedsiębiorczości oraz zwiększenie pewności inwestowania.

Czy ułatwienia w prowadzeniu działalności górniczej będą takie same dla wszystkich, począwszy od kopalń węgla kamiennego po lokalne piaskownie?


Oczywiście, że nie. Ci, którzy będą otrzymywali koncesje na eksploatację kopalni od starosty na niewielką skalę – czyli na obszarze do 2 hektarów, przy rocznym wydobyciu nie przekraczającym 20 tys. m sześc. – mogą liczyć na znaczne uproszczenia. Tak jak dotychczas, nie będą musieli posiadać projektu zagospodarowania złoża, ani planu ruchu. Ponadto nie będą zobowiązani do tworzenia funduszu likwidacji zakładu górniczego, ani do posiadania zorganizowanego ratownictwa górniczego. Nie będą musieli wnosić opłaty eksploatacyjnej, jeżeli jej wysokość nie przekroczy 300 zł w skali pół roku. Dotychczasowa praktyka była w tej mierze inna, mieliśmy do czynienia ze zmuszaniem przedsiębiorców do przekazywania zupełnie symbolicznych wpłat. Chcemy unikać fikcji prawnej.

Małym zakładom będzie łatwiej, a jakie korzyści przyniesie proponowana ustawa tym, którzy otrzymują koncesje od Ministerstwa Środowiska lub marszałków?

Po pierwsze – nie będzie już koncesji na poszukiwanie innych niż strategiczne kopaliny, czyli węgle, węglowodory, rudy metali. Wystarczy uzyskać zatwierdzenie projektu prac. Po drugie – nie będzie trzeba poddawać się długotrwałej procedurze uzyskiwania koncesji. Spodziewamy się, że zachęci to inwestorów do podejmowania prac w celu udokumentowania nowych złóż kopalin, zwłaszcza skalanych, kruszywa, wód termalnych i leczniczych. Dodatkowo dla tych ostatnich, czyli wód leczniczych, skrócona zostanie droga wnioskodawcy do organu koncesyjnego. Przewidzieliśmy przekazanie tej kompetencji od ministra środowiska do marszałka województwa.
Po trzecie – rezygnujemy z ustalanych kryteriów bilansowości. To przedsiębiorca będzie przedstawiał propozycje, przedkładając dokumentację geologiczną. Chcemy, aby nowa ustawa dotyczyła tylko działalności górniczej. A zatem wyłączamy z zakresu jej stosowania przeróbkę kopalin. Nie będzie obowiązku ustawowego tworzenia planu zagospodarowania przestrzennego terenu górniczego.
Po czwarte – stawki opłat eksploatacyjnych będą określone w ustawie, a nie jak dotychczas w rozporządzeniu Rady Ministrów. Zagwarantuje to przedsiębiorcom, że zmiany obciążeń finansowych nie będzie można przeprowadzić bez udziału parlamentu. Opłaty te będą wnoszone co pół roku, a nie jak dotąd co kwartał.
Myślę, że proponowane zmiany przedsiębiorcy górniczy przyjmą z zadowoleniem.
Działalność firm górniczych oraz producentów kruszywa często napotyka zdecydowany sprzeciw lokalnych społeczności. Co nowa ustawa wniesie do ochrony interesów ludzi mieszkających w rejonie eksploatacji górniczej?
Ponieważ coraz trudniej uzyskać akceptację społeczną dla prowadzenia działalności wydobywczej, chcemy, aby ludzie poszkodowani w wyniku działalności kopalń mieli możliwość wyboru. Od ich decyzji będzie zależało, czy otrzymają zadośćuczynienie w postaci przywrócenia nieruchomości do stanu początkowego (jak to określa dotychczasowe prawo), czy wolą odszkodowanie, które też proponujemy. Zamierzamy wydłużyć z 30 do 60 dni okres na zawarcie ugody pomiędzy poszkodowanym a kopalnią. Powinno się to przyczynić do zwiększenia udziału spraw załatwianych pozytywnie dla obywateli w drodze ugody, zamiast długotrwałej procedury sądowej. Jednocześnie z trzech do pięciu lat wydłużamy okres przedawnienia roszczeń powstałych w wyniku szkód górniczych.

Wspomniała Pan Minister o zwiększeniu skuteczności przeciwdziałania nielegalnej eksploatacji, na czym to ma polegać?


Proponujemy następujące mechanizmy. Pierwszy to zwiększenie kompetencji Okręgowych Urzędów Górniczych. Dotychczas, gdy ustaliły one fakt nielegalnej eksploatacji mogły tylko powiadomić starostę. W projekcie nowej ustawy OUG zostały wyposażone w uprawnienia do wstrzymania prowadzenia nielegalnej eksploatacji. Chcemy zmniejszyć naliczaną przez starostę opłatę podwyższaną za nielegalną eksploatacje – z 80 do 40-krotnej wartość normalnej opłaty eksploatacyjnej. Może ośmieli to sądy do utrzymywania w procedurze odwoławczej kar za nielegalna eksploatację. W myśl nowej ustawy opłaty podwyższone, czyli te za nielegalną eksploatację, będą stanowiły dochód starostów. W naszej ocenie ten nowo wprowadzony mechanizm przyczyni się do większej determinacji w ściganiu dzikiej eksploatacji.
Generalne można powiedzieć, że owa ustawa liberalizuje warunki do prowadzenia eksploatacji dla przedsiębiorców, którzy działają zgodnie z prawem. Jednocześnie przeciwdziała nieuczciwej konkurencji, stwarza mechanizmy do walki z tymi, którzy poza prawem chcą pozyskiwać kopaliny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Teren pokopalnianego szybu Ryszard II zyskał drugie życie. Teraz to chętnie odwiedzane miejsce

W miejscu nieczynnego, pokopalnianego szybu Ryszard II w Pszowie powstał atrakcyjny teren do aktywnego spędzania czasu. Ostatnio świetnie upiększyli go uczniowie miejscowych szkół.

Gaz System podjął decyzję o budowie drugiego gazowego terminala pływającego

Gaz System podjął decyzję o budowie drugiego pływającego terminala w Zatoce Gdańskiej - poinformował we wtorek premier Donald Tusk. W wyniku badania zapotrzebowania rynku spółka zdecydowała o zwiększeniu przepustowości planowanego terminala z 4,5 mld m sześc. do 6,1 mld m sześc. gazu rocznie.