Koncesja, czyli na co minister pozwolił PGNiG

fot: ARC

fot: ARC

Prace nad poszukiwaniem, rozpoznawaniem i wydobyciem metanu z pokładów węgla, które PGNiG realizuje obecnie na terenie gminy Miedźna, są prowadzone na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Środowiska. Wyjaśniamy, jaki obszar obejmuje koncesja, na jak długo została wydana i czego tak naprawdę dotyczy.

Wszelka działalność w zakresie poszukiwania i eksploatacji tzw. strategicznych zasobów geologicznych w Polsce wymaga uzyskania koncesji. Dotyczy to m.in. węgla, metali, ropy oraz gazu. Zgodnie z polskim prawem zasoby te są objęte tzw. własnością górniczą, której prawo przysługuje Skarbowi Państwa, choćby nawet znajdowały się na terenach prywatnych.

O wszystkich sprawach związanych z koncesjami geologicznymi dla zasobów objętych własnością górniczą, w tym metanu w pokładach węgla, decyduje Minister Środowiska. Przede wszystkim określa on, jakich zasobów dotyczy koncesja. Podstawą do tego jest tzw. ocena perspektywiczności geologicznej danego obszaru, której dokonuje się m.in. na podstawie wyników badań geologicznych prowadzonych jeszcze w latach 60. i 70. Jednak to, że według oceny budowa geologiczna terenu sprzyja występowaniu złóż np. gazu, wcale nie oznacza, że surowiec rzeczywiście tam jest. Poza tym zdarza się, że po odkryciu złoża okazuje się ono na tyle małe lub trudno dostępne, że jego eksploatacja będzie nieopłacalna. Ustalenie tych faktów należy już jednak do przedsiębiorcy. Aby uprościć system koncesjonowania, wszystkie obecnie wydawane koncesje są tzw. koncesjami łącznymi, obejmującymi poszukiwanie, rozpoznanie i wydobycie. (Nie oznacza to jednak, że finalnie na obszarze danej koncesji dojdzie do wydobycia).

Minister Środowiska wyznacza też dokładny obszar koncesji. Propozycja przebiegu jej granic jest opiniowana lub uzgadniana z miejscowymi władzami samorządowymi.

Koncesja określa również zakres i harmonogram prac, które musi zrealizować przedsiębiorca. Chodzi o to, żeby uniknąć sytuacji, kiedy ktoś uzyskuje koncesję, a potem nic na niej nie robi i blokuje teren. Przedsiębiorcy, który nie wywiązuje się z tzw. zobowiązań koncesyjnych, Minister Środowiska może odebrać koncesję. Czas, na który jest udzielana koncesja, zależy od przedmiotu i zakresu prac, które mają być na niej zrealizowane. Prawo geologiczne i górnicze określa jednak maksymalny okres obowiązywania koncesji i jej etapów (poszukiwawczo-rozpoznawczego i wydobywczego).

 

Właściciel nieruchomości, na której prowadzone są prace związane z poszukiwaniem i wydobyciem gazu, otrzymuje wynagrodzenie za korzystanie z jego terenu.

 

Po określeniu parametrów koncesji, Minister Środowiska ogłasza przetarg na jej udzielenie. O tym, kto otrzyma koncesję, decyduje ocena ofert. Pod uwagę brane są, poza proponowanym zakresem prac i technologią ich wykonywania, m.in. potencjał techniczny i finansowy oferenta, a także jego doświadczenie zapewniające bezpieczeństwo prac i ochronę środowiska.

 

Koncesja na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie metanu z pokładów węgla nie daje uprawnień do eksploatacji węgla.

 

WIERCENIA ZAPLANOWANE PRZEZ PGNiG NA KONCESJI MIĘDZYRZECZE

W 2018 r. PGNiG wykonało dwa otwory z placu wiertniczego w Gilowicach (gmina Miedźna). Plac ten posłużył do rekonstrukcji istniejącego już wcześniej otworu Gilowice-2H, z którego PGNiG korzystało w ramach projektu badawczego realizowanego wspólnie z Państwowym Instytutem Geologicznym w latach 2016-2017. Do końca roku zaplanowane jest wiercenie jeszcze dwóch otworów, również na terenie gminy Miedźna.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.