Koncentracja bez zgody UOKiK może być kosztowna

Przedsiębiorcy, którzy dokonają koncentracji bez zgody prezesa UOKiK, mogą ponieść karę nawet do 10 proc. ubiegłorocznych przychodów - poinformował w piątkowym komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zaznaczył jednocześnie, że poziom wiedzy przedsiębiorców o prawie antymonopolowym jest wciąż niski.

Do koncentracji dochodzi wówczas, gdy poszczególni przedsiębiorcy tracą swą samodzielność gospodarczą na rzecz jednego wspólnego przedsiębiorstwa, m.in. przez połączenie kilku firm lub przejęcie kontroli.

Zgodnie z prawem, zamiar koncentracji firmy muszą zgłosić do prezesa UOKiK, jeśli osiągają łączny obrót na poziomie 1 mld euro w skali światowej lub 50 mln euro na terytorium Polski (w skali roku).

UOKiK przypomina, że należy uwzględnić nie tylko obrót przedsiębiorców biorących bezpośredni udział w koncentracji, ale także grup kapitałowych, do których należą.

Zgoda na koncentrację musi być wydana przez Urząd przed jej dokonaniem. W przeciwnym wypadku UOKiK może nałożyć na firmę karę finansową albo nakazać podział przedsiębiorcy lub sprzedaż części jego udziałów.

Zgodnie z wynikami badań ARC Rynek i Opinia (przeprowadzonych na zlecenie UOKiK) o konieczności zgłoszenia zamiaru koncentracji wie tylko 1/3 przedsiębiorców reprezentujących najmniejsze firmy (34 proc.) i niemal połowa (48 proc.) będących przedstawicielami największych firm. Tylko co trzeci respondent wiedział, co decyduje o konieczności zgłoszenia zamiaru połączenia.

Ostatnio karę w wysokości 140 tys. zł prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel nałożyła na Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze i Samorząd Województwa Podkarpackiego, które bez jej zgody utworzyły spółkę Port Lotniczy \"Rzeszów-Jasionka\". Wniosek został złożony przez przedsiębiorców już po dokonaniu koncentracji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.

Leszek Pietraszek: Musimy mieć pomysł na Metropolię. Bez tego zaczniemy więdnąć

O roli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w procesie transformacji regionu, nowych impulsach rozwoju oraz o konieczności wspólnego działania miast i gmin mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.

Andrzej Zabiegliński: Nie możemy w każdej zamykanej kopalni uruchamiać muzeum

30 lat temu biznes wchodzący do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zwracał uwagę przede wszystkim na infrastrukturę terenów przeznaczonych pod inwestycje. Jak podkreślał Andrzej Zabiegliński, wiceprezes KSSE, podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” (organizowanej przez Wydawnictwo Gospodarcze i Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach), obecnie potencjalni inwestorzy jednym głosem wymieniają zupełnie inne wyzwania: drogą energię, wysoką płacę minimalną oraz brak stabilności prawa. - Przez tych 30 lat funkcjonowania KSSE trochę sami inwestorów rozpieściliśmy – mówił wiceprezes KSSE.