Kompromis ws. rezerwy pozwoleń na emisję?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej oderwana od realiów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie w 2018, a od 2019 r. miałaby zacząć działać rezerwa stabilizacyjna dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2 - przewiduje kompromisowa propozycja przedstawiona przez prezydencję łotewską. Polsce zależy na jak najpóźniejszym wejściu w życie rezerwy.

Projekt dokumentu, który w piątek widziała PAP, będzie podstawą do dalszych prac dla przedstawicieli państw członkowskich.

Polska zaprotestowała przeciwko lutowej decyzji komisji środowiska Parlamentu Europejskiego, która opowiedziała się za tym, by rezerwa powstała do 31 grudnia 2018 r. (czyli teoretycznie może powstać nawet wcześniej w 2018 r.). Tymczasem propozycja KE przewidywała utworzenie rezerwy dopiero w 2021 r.

Rezerwa zmniejszy liczbę pozwoleń na emisję na unijnym rynku, co w konsekwencji zapewne podniesie ich cenę. Premier Ewa Kopacz w wysłanym pod koniec lutego liście do szefa KE przypominała, że wyższe ceny energii mogą prowadzić do zintensyfikowania "zjawiska ucieczki emisji", czyli przenoszenia się firm poza Europę.

- Jesteśmy za tym, co zaproponowała Komisja Europejska, co zostało przyjęte przez państwa członkowskie, aby rezerwa wchodziła od 2021 r. - powiedział PAP zasiadający w komisji środowiska PE europoseł Andrzej Grzyb (EPL, PSL).

Przyznał jednak, że wariant 2019 roku jest lepszy niż to, co proponowali najbardziej zagorzali zwolennicy szybkiego wejścia w życie rezerwy w PE i niektórych państwach członkowskich.

Zachodni europosłowie cieszą się z tego, co przedstawili Łotysze. Liberalny eurodeputowany z Holandii Gerben-Jan Gerbrandy zaznaczył, że konsensus jest budowany na wcześniejszej reformie systemu uprawnień na emisje, co należy przyjąć z dużym zadowoleniem.

"To co zostało przedstawione to wizja kompromisu. To jak on ostatecznie będzie wyglądał będzie zależało od dalszych dyskusji" - podkreślił z kolei w rozmowie z PAP dyplomata łotewskiej prezydencji.

Wśród ekspertów zajmujących się tą sprawą w PE można usłyszeć, że propozycja Łotyszy z punktu widzenia Polski, to jedynie kosmetyka, bo przewiduje przesunięcie działania rezerwy najwyżej o kilka miesięcy. Powstaje jednak pytanie, czy nie skruszy ona koalicji przeciwko tym przepisom, jaką zbudowała Warszawa.

Wraz z nami mniejszość blokującą przeciwko uruchomieniu rezerwy w 2018 r. tworzą Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Węgry, Czechy, Litwa i Rumunia. Zdaniem Grzyba koalicja ta jest jednak mocna i nie ma podstaw do obawy o jej rozpad.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.