Kompania Węglowa zmniejszy w tym roku zatrudnienie o ponad 1,3 tys. osób
Przedstawiciele Kompanii podkreślają, że planowane zmniejszenie zatrudnienia nie oznacza zwolnień, a jedynie nadwyżkę osób odchodzących, głównie na emerytury, nad nowoprzyjętymi. Obecnie przyjęcia do kopalń są wstrzymane.
- W pierwszym kwartale, gdy jeszcze trwał nabór, przyjęliśmy w sumie 1088 nowych pracowników. Do końca roku zatrudnimy jeszcze 443 absolwentów szkół średnich i wyższych. Szacujemy, że w tym czasie na emerytury odejdą 2152 osoby - powiedział w czwartek rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.
Według założeń planu antykryzysowego, w końcu tego roku Kompania ma zatrudniać 63 596 osób wobec 64 955 w końcu grudnia 2008 r. Przedstawiciele KW zastrzegają, że taka redukcja zatrudnienia to \"czarny wariant\", który nie musi się spełnić.
- Na ostateczną wielkość zatrudnienia będzie miało wpływ także to, czy uda się sfinalizować sprzedaż ruchu \"Silesia\" oraz termin zakończenia eksploatacji węgla na ruchu \"Wirek\" - zaznaczył rzecznik.
\"Silesia\" to część kopalni \"Brzeszcze-Silesia\". Pracuje tam ponad 800 osób. Trwa przetarg na sprzedaż tego zakładu, zainteresowany jest koncern energetyczny Enea. Natomiast \"Wirek\" to część kopalni \"Halemba-Wirek\". Kończą się tam udostępnione złoża węgla. Niewykluczone, że zakład zakończy pracę do końca tego roku, a pracownicy będą przeniesieni do \"Halemby\".
Jeszcze w pierwszym kwartale tego roku Kompania Węglowa zakładała, że w całym 2009 r. przyjmie do pracy ok. 4,1 tys. osób - ok. 300 osób więcej, niż w całym roku odchodzi na emerytury. Zakładano więc nieznaczny wzrost zatrudnienia.
Stałe uzupełnianie załogi kopalń jest konieczne, bo prawie połowa zatrudnionych pod ziemią pracowników jest w grupie wiekowej między 41 a 50 lat, co oznacza, że wkrótce nabędą prawa do górniczej emerytury. Z symulacji wynika, że do 2015 r. z zatrudniającej obecnie ponad 65 tys. osób Kompanii na emerytury odejdzie ok. 25 tys. osób.
Chcąc zabezpieczyć sobie przypływ nowej kadry w kolejnych latach, KW wspiera klasy górnicze w technikach i szkołach zawodowych w dziewięciu miejscowościach. W sumie uczy się w nich ponad 1,5 tys. osób.
Konieczność zrewidowania planu przyjęć do pracy w tym roku wynika ze zmniejszenia sprzedaży węgla. To jeden ze skutków kryzysu, przekładającego się na kilkuprocentowy spadek zużycia energii elektrycznej, a więc i mniejsze zapotrzebowanie na węgiel energetyczny. KW szacuje, że - w najgorszym scenariuszu - tegoroczna sprzedaż może być nawet o 6 mln ton mniejsza od zakładanej, co oznacza zmniejszenie przychodów o ok. 2 mld zł.
Stąd konieczność przygotowania zakładającego kilkusetmilionową obniżkę kosztów planu antykryzysowego, który ma być przyjęty w maju. Wcześniej zarząd chce przedyskutować go ze związkami zawodowymi i Radą Pracowników. Potem dokument ma przyjąć rada nadzorcza i walne zgromadzenie akcjonariuszy firmy, którym jest minister gospodarki.
W ubiegłym roku pracę w kopalniach Kompanii znalazło ponad 8,3 tys. osób, spośród ok. 30 tys., które zgłosiły się po ogłoszeniu naboru. Były to największe przyjęcia do pracy w sześcioletniej historii firmy. Po raz pierwszy przyjęto do pracy więcej osób niż w tym czasie odeszło z kopalń (głównie na emerytury). Nadwyżka przyjęć nad odejściami wyniosła blisko 3 tys. osób.
Kompania zatrudnia dziś 65,2 tys. osób w 16 kopalniach. Nie jest jedyną spółką węglową, która w związku z kryzysem zmniejsza zatrudnienie. Na początku roku Jastrzębska Spółka Węglowa ogłosiła, że na koniec 2009 r., dzięki wstrzymaniu przyjęć pracowników, zatrudnienie będzie mniejsze o ok. 1,3 tys. osób.