Kompania Węglowa zarabia na węglu i... turystyce. JSW pójdzie w jej ślady?
W miniony wtorek JSW po raz drugi nie udało się sprzedać \"Antracytu\", swojego luksusowego hotelu nad morzem. Do przetargu na stojący w Gdyni hotel nikt się nie zgłosił. Tymczasem drugi górniczy gigant w naszym regionie - Kompania Węglowa - udowadnia, że sprzedawanie górniczych ośrodków wczasowych to błąd, bo w dzisiejszych czasach można na nich zarabiać równie dobrze, jak na sprzedaży węgla.
KW, dzięki ośrodkom wypoczynkowym rozlokowanym w największych polskich kurortach, zarabia olbrzymie pieniądze na turystyce. Robi to za pośrednictwem swojej spółki-córki: Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej, która zajmuje się obecnie 28 ośrodkami wypoczynkowymi. Ma ponad 3 tys. miejsc noclegowych od Bałtyku po góry. - Dziwnówek, Kołobrzeg, Jastarnia, Krynica Zdrój, Karpacz, Wisła. Do tego ośrodki narciarskie - wylicza Piotr Wilchelm, prezes NAT.
W sezonie jest pełne obłożenie, a ośrodki odwiedza 40-50 tysięcy gości. Tylo w zeszłym roku firma przyniosła ponad milion zł zysku.
To, co KW przynosi zyski, przyprawia o ból głowy Jastrzębską Spółkę Węglową. Od ponad roku usiłuje ona sprzedać swoje ośrodki, skupione w Jastrzębskiej Agencji Turystycznej. A chce sprzedać dlatego, że od lat przynoszą olbrzymie straty - podkreśla \"DZ Polska\".
- Zeszły rok JAT zakończyła wynikiem 1,1 mln na minusie - przyznaje Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW.
Na początku roku cały JAT miał zostać sprzedany za 23,3 mln zł szwedzkim inwestorom z firmy Cebo Konsult AB. Inwestor planował doinwestowanie górniczych hoteli, mając na uwadze Euro 2012. Ale ostatecznie Szwedzi nie zapłacili i do transakcji nie doszło.
Czarę goryczy przelała druga już próba sprzedaży kultowego hotelu Antracyt w Gdyni za 15 mln zł. Do przetargu, który odbył się w miniony wtorek, nie zgłosił się żaden chętny. W związku z tym JSW, która do tej pory traktowała branżę turystyczną po macoszemu i nie bardzo przejmowała się swoimi ośrodkami wypoczynkowymi zastanawia się, czy nie przywrócić im dawnej świetności.
- Rynek usług turystycznych rozwija się. Być może więc inwestowanie w nieruchomości, które posiadamy, okaże się bardziej opłacalne niż pieniądze, które uzyskalibyśmy z ich sprzedaży. Zwłaszcza, że nasze ośrodki są położone w atrakcyjnych miejscowościach. W ciągu najbliższych dwóch tygodni zapadnie decyzja, co dalej z nimi będzie - potwierdza plany spółki Katarzyna Jabłońska-Bajer.
Dzienikarzom \"Dziennika Zachodniego Polska\" udało się dowiedzieć, w ostatnich dniach przedstawiciele JSW gościli w Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej. Pytali kolegów co robią, że idzie im tak dobrze.
- Potwierdzam, byli u mnie przedstawiciele JSW. Będziemy współpracować. Podpisaliśmy nawet umowę, na mocy której będziemy za pośrednictwem naszych agentów sprzedawać miejsca hotelowe w ich ośrodkach, choć sezon się kończy. Nasze są już pełne, a ich puste - mówi nam prezes NAT, Piotr Wilchelm. I dodaje, że nie powinno się sprzedawać kury, która może znosić złote jajka - konkludzuje \"DZ Polska\".