Kompania Węglowa: Węgiel opałowy nie zdrożeje, choć ceny będą się zmieniać

Gruby KK

fot: Krystian Krawczyk

Węgle opałowe trafiają do konsumentów poprzez autoryzowanych sprzedawców

fot: Krystian Krawczyk

Ceny opałowych gatunków węgla z Kompanii Węglowej, obniżone w marcu o 12 proc., do sierpnia wrócą do poziomu z ubiegłego roku, a potem już nie wzrosną. Oznacza to, że w stosunku rocznym nie będzie podwyżki cen węgla - wynika z czwartkowej informacji firmy.

Taka polityka cenowa służy zachęceniu klientów do kupowania węgla wiosną i latem - w marcu cenę zauważalnie obniżono, a teraz z miesiąca na miesiąc będzie ona o 2-3 proc. podnoszona, by w sierpniu powrócić do wcześniejszego poziomu. Potem nie są planowane podwyżki.

"Kompania Węglowa utrzyma w roku 2010 ceny węgli opałowych na poziomach nie wyższych od cen z grudnia 2009" - podała w czwartek firma w komunikacie.

We wtorek przedstawiciele Kompanii podawali, że w grudniu tego roku cena osiągnie 105 proc. tej z grudnia 2009 r. W czwartek spółka wycofała się z tej informacji, zapewniając, że poziom cen węgli opałowych w końcu tego roku będzie nie wyższy jak rok wcześniej.

Choć z początkiem maja cena węgla tego typu zwiększyła się o ok. 2-3 proc., rzecznik KW Zbigniew Madej przekonuje, że wobec marcowej, 12-procentowej obniżki, trudno obecną korektę cen traktować jako podwyżkę - cena jest i tak niższa niż jeszcze np. trzy miesiące temu.

- Ze względu na sezonowość sprzedaży węgla zużywanego do celów opałowych, Kompania Węglowa co roku stosuje ścieżkę cenową zachęcającą do zaopatrywania się w węgiel w miesiącach wiosenno-letnich - wyjaśnił Madej.

- Premiując wcześniejszy zakup węgla niższą ceną zakupu chcemy uniknąć napięć związanych z tworzeniem się wielodniowych kolejek w okresie jesienno-zimowym oraz dostosować odbiór węgla do jego podaży - stałej w każdym z miesięcy roku i niezależnej od zapotrzebowania - wyjaśnił Madej.

Rzecznik podkreślił, że polityka cenowa firmy wobec indywidualnych odbiorców nie przewiduje w tym roku podwyżki, a stabilizację cen na poziomie z 2009 r., przy jednoczesnym umożliwieniu klientom tańszych zakupów wiosną i latem.

Taka polityka cenowa dotyczy tzw. węgli grubych i średnich, sprzedawanych luzem. Chodzi o węgiel opałowy, kupowany najczęściej przez odbiorców indywidualnych czy komunalnych. To m.in. ekologiczne gatunki retopal i boruta, oraz węgli grubych, tzw. kostki i orzecha.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.