Kompania Węglowa: W poniedziałek negocjacje z udziałem mediatora

KW tabliczka

fot: ARC

Negocjacje płacowe w KW powinny zakończyć się do końca lutego

fot: ARC

W poniedziałek zaplanowano negocjacje między związkami zawodowymi a zarządem z udziałem mediatora w Kompanii Węglowej.

Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie w ramach toczącej się procedury rozwiązywania sporu zbiorowego odbyło się pod koniec maja tego roku. Zakończono je spisaniem protokołu rozbieżności. Zdecydowano także o wyznaczeniu mediatora z listy ministra pracy i polityki społecznej.

Po długich dyskusjach i wielu propozycjach z obu stron zaproponowano, by została nim Ewa Krajewska-Dziedzic.

Postulaty strony społecznej nie koncentrują się wyłącznie na kwestiach płacowych. Związkowcy, oprócz utrzymania funduszu płac w roku bieżącym na poziomie faktycznie poniesionych kosztów wynagrodzeń z 2009 roku, domagają się również zwiększenia zatrudnienia do poziomu z ostatniego dnia grudnia 2009 roku.

W stanowisku sformułowanym po ostatnim spotkaniu ze związkami czytamy, że zarząd Kompanii nie widzi aktualnie możliwości zwiększenia przyjęć nowych pracowników, ponad założoną w planie techniczno-ekonomicznym liczbę 630 osób.

– Na razie było spotkanie zapoznawcze, konkrety będą w poniedziałek, przynajmniej taką mamy nadzieję – powiedział "Rzeczpospolitej" Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce.

 

Czytaj więcej:

Mediator wkracza do rozmów w Kompanii Węglowej

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.