Kompania Węglowa w czołówce rankingu „Rzeczpospolitej”

Siedziba KW TON06

fot: Jarosław Tondos

Związkowcy akcentowali w dyskusji, że spółka w niedostatecznym stopniu uzupełnia zatrudnienie po odchodzących na emerytury pracownikach

fot: Jarosław Tondos

W opublikowanym 9 września przez „Rzeczpospolitą” rankingu 500 największych firm Europy Środkowo Wschodniej miejsce 38 zajmuje Kompania Węglowa SA.

Kapituła rankingu zwracała szczególną uwagę na przychody, marżę EBITDA, zysk, zwrot z kapitału itp.

Skład głosujących tworzyli: Henryka Bochniarz – prezydent PKPP Lewiatan, Jan Krzysztof Bielecki – przewodniczący Rady Gospodarki przy Sejmie RP, Jaroslav Hascak – parter w czeskim funduszu Penta Investments, Jerzy Hausner – były wicepremier i minister gospodarki, Michael Barrington – szef Deloitte Central Eurpoe i Paweł Lisicki – redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.

Na pierwszym miejscu listy znalazł się PKN Orlen. Pozostałe dwie spółki górnicze z regionu śląskiego: JSW i KHW uplasowały się odpowiednio na miejscach: 121-wszym oraz 162-gim.

Najwyżej ocenioną spółką sektora górniczego jest KGHM, który znalazł się na miejscu 30-stym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.