Kompania Węglowa: Trwa liczenie głosów w referendum strajkowym

Około południa powinny być znane wyniki referendum strajkowego w Kompanii Węglowej. Obecnie trwa liczenie głosów. Do Sztabu Protestacyjnego nie spłynęły jeszcze wyniki z niektórych kopalń, między innymi „Piast” i „Ziemowit”.

Jak dowiedział się nieoficjalnie portal nettg.pl, frekwencja w głosowaniu wyniosła ponad 50 proc. Taki udział załogi jest konieczny, aby wynik referendum uznany został za wiążący. Wiadomo też, że znacząca większość głosujących opowiedziała się za strajkiem.

Przypomnijmy, w zorganizowanym wczoraj referendum pracownicy Kompanii Węglowej odpowiadali na pytanie: „Czy jesteś za przystąpieniem do strajku w ramach sporów zbiorowych prowadzonych przez związki zawodowe Kompanii Węglowej SA, które dotyczą: podwyżki wynagrodzeń, zwiększenia zatrudnienia, gwarancji funkcjonowania (nie likwidowania) kopalń i zakładów wchodzących w skład Kompanii Węglowej?”.

Referendum jest konsekwencją braku porozumienia w negocjacjach, dotyczących sporu zbiorowego, w jaki weszły z zarządem spółki wszystkie działające w Kompanii Węglowej związki zawodowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.