Kompania Węglowa spłaciła stare długi wobec gmin górniczych

Kompania Węglowa (KW) spłaciła wszystkie stare długi wobec gmin górniczych, przejęte sześć lat temu po pięciu dawnych spółkach węglowych. Samorządy dostały w ratach 518,4 mln zł, a 101,9 mln zł odsetek umorzono.

O zakończeniu trwającego od 2004 r. do końca kwietnia tego roku procesu spłat poinformował w środę rzecznik KW Zbigniew Madej. Podkreślił, że firma spłaciła długi, choć dotąd nie otrzymała całości obiecanego przez rząd m.in. na ten cel dokapitalizowania - brakuje ponad 400 mln zł.

Chodzi głównie o należne samorządom tzw. opłaty eksploatacyjne z tytułu prowadzenia eksploatacji węgla w danej gminie, a także podatek od nieruchomości. Powołana w 2003 r. z kopalń pięciu dawnych spółek KW przejęła w sumie 665,4ámlnázł zaległości wobec gmin - 498 mln zł z tytułu opłaty eksploatacyjnej i 167,4 mln zł podatku od nieruchomości, wraz z odsetkami.

Restrukturyzacja tego długu polegała przede wszystkim na porozumieniach z gminami, które w większości zgodziły się na ratalną spłatę (od maja 2004 do kwietnia 2009) i umorzenie odsetek. Część środków gminy zwindykowały. W sumie do kas samorządów, w ramach zwartych porozumień, wpłynęło 378,5 mln zł z tytułu opłaty eksploatacyjnej i 139,4 mln zł podatku od nieruchomości. Dodatkowe pół miliona, wraz z odsetkami, KW zapłaciła tym gminom, którym była winna poniżej 100 tys. zł.

- Restrukturyzacja finansowa przejętych przez KW zobowiązań wobec gmin odbywała się przy przychylnej postawie wielu z nich, jednak część gmin odmówiła podpisania jakichkolwiek porozumień, dochodząc wierzytelności na drodze egzekucji - powiedział rzecznik. Z danych wynika, że wyegzekwowane przez gminy oraz przedawnione środki to ok. 45 mln zł.

Spłata poddanych restrukturyzacji zobowiązań nie kończy jednak całkowicie sprawy starych długów wobec samorządów. Od wielu miesięcy trwa spór prawny, czy podatkiem od nieruchomości powinny być opodatkowane także podziemne budowle. Ostateczne rozstrzygnięcia nie zapadły, choć w większości sądy nakazywały spółkom węglowych zapłatę podatku na rzecz gmin. W tym roku KW utworzyła na ten cel rezerwę w wysokości 220 mln zł. Na tę kwotę składa się ok. 35 mln zł za ten rok oraz 185 mln zł rezerw na podatek za lata 2004-2008.

- Gminy żądają uregulowania przez Kompanię Węglową nienależnego podatku od wyrobisk górniczych za lata 2003-2009. Biorąc pod uwagę terminowe regulowanie bieżących zobowiązań oraz nasz wysiłek związany ze spłatą \"starych\" długów, przejętych ze spółek węglowych,átaka roszczeniowa postawa niektórych gmin budzi nasze niezrozumienie - ocenił Madej.

Potwierdził, że niektóre samorządy egzekwują ten podatek przez komorników, co - według rzecznika - \"w przyszłości może doprowadzić do sytuacji, którą przeżywają dzisiaj niektóre gminy, to jest braku środków na spłatę zobowiązań powstałych w wyniku wcześniej wydanych błędnych decyzji urzędników\". Madej nie ujawnił, jakie kwoty zostały wyegzekwowane przez komorników. Na początku roku przedstawiciele KW mówili o 18 mln zł.

KW zapewnia, że bieżące zobowiązania wobec gmin górniczych reguluje w terminie. W sumie w latach 2004-2008 firma zapłaciła samorządom ponad 1,5 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.