Kompania Węglowa: Rosną nakłady na BHP

Uszko bhp GAL

fot: Jarosław Galusek

Władze Kompanii najbardziej martwi młody wiek pracowników, którzy ulegają wypadkom. Aż 55 było udziałem górników w przedziale wiekowym 21–30 lat, co daje ponad 7 procentowy wskaźnik

fot: Jarosław Galusek

Na bezpieczeństwie nie można oszczędzać, z czego doskonale zdaje sobie sprawę zarząd Kompanii Węglowej. W trakcie posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy poinformowano, że wydatki Kompanii na bhp w pierwszym kwartale 2010 r. wyniosły dokładnie 204 104 300 złotych.

Rosnące nakłady na poprawę bezpieczeństwa dają nadzieję na zmniejszenie ilości wypadków w kopalniach KW. W okresie od 1 stycznia do 10 maja 2010 r. odnotowano 451 tego typu zdarzeń, z czego 3 były śmiertelne, 2 ciężkie, zaś 446 lekkich. To o 27 wypadków mniej niż w analogicznym okresie 2009 r. W zdecydowanej większości (72,5 procent) przyczyny wypadków leżały po stronie pracownika. Z kolei przyczyny techniczne to 15,8 procent, zaś naturalne 11,7.

– W tym roku statystyka wypadków zaczęła nam lekko spadać. Ale nadal jest ich zbyt dużo i to mimo pozytywnej oceny naszego systemu zarządzania bezpieczeństwem przez zewnętrzną firmę opiniującą – zauważa Marek Uszko, wiceprezes zarządu Kompanii Węglowej i jednocześnie przewodniczący Komisji BHP, która zbiera się raz na kwartał, by przeanalizować najważniejsze sprawy dotyczące tej sfery.

Władze Kompanii najbardziej martwi młody wiek pracowników, którzy ulegają wypadkom. Aż 55 było udziałem górników w przedziale wiekowym 21–30 lat, co daje ponad 7 procentowy wskaźnik.

– Chcemy dowiedzieć się, dlaczego największy wskaźnik wypadków jest w grupie nowo zatrudnionych. Ich liczba jest zdecydowanie za duża. Musimy dotrzeć do wielu obszarów, by to zmienić. Bardzo pomocne w tej sprawie będą ankiety. Mamy cztery sztolnie szkoleniowe i one nie są wykorzystywane przez szkoły górnicze tak, jak być powinny. A to ma wpływ na wypadkowość w grupie nowo zatrudnionych – dowodzi Andrzej Pakura, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w KW.

Obradom Komisji BHP przewodniczył wiceprezes Kompanii Węglowej Marek Uszko.

Czytaj też: W kopalniach Kompanii Węglowej było mniej wypadków

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.