Kompania Węglowa przyjmuje do pracy

Przed rokiem, po raz pierwszy od utworzenia tej największej polskiej spółki węglowej, do pracy w kopalniach KW przyjęto 1700 osób. Tegoroczne plany zakładają zatrudnienie sześciu tysięcy pracowników więcej. Tym samym, po uwzględnieniu odejść na emerytury, liczba pracowników w górniczej spółce wzrośnie o 2 tys. osób. Dla firmy to bardzo istotne, bowiem braki w zatrudnieniu i dekapitalizacja majątku to dwie główne przyczyny problemów z wydobyciem.

– W pierwszej wersji planu techniczno-ekonomicznego założyliśmy, że przyjmiemy 5700 osób, po korekcie wiadomo, że do końca roku do pracy w kopalniach KW trafi 7760 osób, w tym 400 absolwentów szkół średnich i wyższych. 603 osoby przyjmiemy do zakładów przeróbki mechanicznej węgla, gdzie odpływ kadr był w ostatnich latach znaczny. Pozostali wykonywać będą pracę pod ziemią – wyjaśnia Piotr Rykala, wiceprezes KW ds. zatrudnienia.

Firmy okołogórnicze nie dają rady

Planowany limit przyjęć zwiększono między innymi ze względu na nierozstrzygnięte przetargi na roboty górnicze wykonywane przez firmy zewnętrzne. Ciężar prowadzenia robót przygotowawczych spada w tej sytuacji na kopalnie, a to wymaga zwiększenia zatrudnienia. W latach ubiegłych Kompania nie przyjmowała do pracy, jednocześnie na emerytury odchodziło 4–4,5 tys. osób rocznie. Luka pokoleniowa dotknęła szczególnie oddziały przygotowawcze i wydobywcze.

Specjaliści od rekrutacji kadr nie kryją, że na rynku zewnętrznym nie ma już ludzi z kwalifikacjami górniczymi. To konsekwencja zamrożenia na początku lat 90. górniczego szkolnictwa. Spółki węglowe chętnie sięgają więc po fachowców pracujących dotąd w firmach zewnętrznych. Mimo tego większość osób trafiających do kopalń nie ma żadnego przygotowania zawodowego, więc efekty obecnych działań będą widoczne dopiero za dwa, trzy lata. Od stycznia do Kompanii wpłynęło ponad 20 tys. podań o pracę, a przez 7 miesięcy kopalnie spółki zatrudniły już 4600 osób.

– Górną granicę 40 lat dla zatrudnianych wprowadziliśmy nie dlatego, żeby dyskryminować jakąś grupę wiekową. W strukturze firmy górnicy dołowi w wieku od 36 lat wzwyż stanowią 80 procent wszystkich pracujących w KW pod ziemią. Natomiast średnia wieku przechodzących na emerytury waha się od 42 do 46 lat. Zależy nam na tym, żeby załogę odmłodzić – tłumaczy prezes Rykala.

A może emeryci

Uprawnienia emerytalne w Kompanii nabędzie w tym roku 4477 osób. Większość z nich to fachowcy z długoletnim stażem i wysokimi kwalifikacjami, takich pracowników szukać trzeba obecnie ze świecą. Mimo iż wielu z nich przed trzema miesiącami proponowano pozostanie w kopalniach, zainteresowanie przedłużeniem zawodowego życia było znikome.
– Pracownicy ze stanowisk fizycznych odchodzą na emerytury z chwilą nabycia uprawnień, argumentując, że bezpiecznie przepracowali 25 lat i to im wystarczy. Może, gdybyśmy dysponowali środkami na większe zachęty materialne, byłoby inaczej – zastanawia się prezes Rykala.

Praca w górnictwie zaczyna być dobrem poszukiwanym. Spośród 4600 przyjętych w tym roku do Kompanii Węglowej, z zatrudnienia zrezygnowało jedynie 114 osób. Największa spółka górnicza zamierza w najbliższych latach zatrudniać pracowników, jednak przyjęcia będą jedynie rekompensować odejścia z pracy, dla utrzymania stabilnego poziomu zatrudnienia w ramach 16 kopalń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

W przyszłym tygodniu cena litra benzyny bezołowiowej 95 spadnie o 85 gr, diesla o 70 gr

- W nadchodzącym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny 95 spadnie do 6,41 zł/l - o 85 gr; benzyny 98 do 7,20 zł/l - o 88 gr, oleju napędowego do 7,37 zł/l - o 70 gr, a autogazu do 3,02 zł/l, czyli o 2 gr - wynika z piątkowej prognozy analityków biura Reflex.