Kompania Węglowa: nowy zarząd, nowa strategia działania
fot: Andrzej Bęben
Zarząd Kompanii Węglowej podjął decyzję o opracowaniu nowej strategii spółki na najbliższe 10 lat
fot: Andrzej Bęben
Zarząd Kompanii Węglowej 22 czerwca podjął uchwałę o rozpoczęciu prac nad zmianą struktury organizacyjnej spółki. Zakłada ona likwidacje centrów wydobywczych i przekazanie większych niż dotychczas kompetencji dyrektorom technicznym kopalń.
- To zrozumiałe, gdyż większe uprawnienia zarządcze muszą być tam ,gdzie jest większa odpowiedzialność za wyniki produkcyjne spółki - powiedziała Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes zarządu Kompanii Węglowej.
Powołano zespół zarządzający, który opracuje szczegółowe rozwiązania. Wdrożenie nowego schematu organizacyjnego spółki nastąpi w styczniu 2012 roku. Zarząd zapowiedział powołanie Centrum Usług Księgowych oraz Centrum Logistycznego Kompanii Węglowej.
Pierwszym efektem zmian organizacyjnych w firmie jest zmiana zakresu dotychczasowych uprawnień dyrektorów centrów i dyrektorów technicznych kopań, którzy nowe pełnomocnictwa otrzymali 22 czerwca 2011 roku na spotkaniu z zarządem spółki.
Zarząd Kompanii Węglowej podjął decyzję o opracowaniu nowej strategii spółki na najbliższe 10 lat.
Po raz pierwszy od 2003 roku, czyli od momentu powstania firmy, założono, iż należy zahamować spadek wydobycia węgla na rzecz jego stabilizacji, bądź nawet wzrostu w zależności od potrzeb rynku. Szczególną uwagę zwróci się na wykorzystanie metanu i zagospodarowanie odpadów produkcyjnych. To stworzy możliwości dodatkowych przychodów spółki.
- Ważna w tak dużym organizmie, jak Kompania grupująca 15 kopalń, jest kontrola kosztów i optymalna sprzedaży węgla - podkreśliła prezes Strzelec-Łobodzińska.
Zarząd Kompanii 22 czerwca 2011 roku wystosował do zarządu Tauron Polska Energia zaproszenie do rozmów poświęconych sprzedaży akcji Południowego Koncernu Węglowego. Jednocześnie odstąpiono od możliwości sprzedaży kopalni „Bolesław Śmiały”.
- Zmieniły się warunki rynkowe - powiedziała prezes Joanna Strzelec-Łobodzińska. - Nie chcemy pozbywać się kopalni, która przynosi zyski, a popyt na węgiel wzrasta. Zmniejszylibyśmy bowiem zdolność wydobywczą Kompanii o 4 procent, a jej odtworzenie zajęłoby 8 lat i kosztowałoby firmę ok. 3 miliardy złotych.